MAMED KHALIDOV: PODTRZYMUJE SWOJE ZDANIE

Mamed Khalidov ponownie wypowiedział się o podjętej decyzji na sobotniej gali KSW 46. Podopieczny Pawła Derlacza i Szymona Bońkowskiego postanowił zakończyć karierę po drugiej przegranej z Tomaszem Narkunem. 38-latek zapewnia, że podtrzymuje swoje zdanie i je nie zmieni.

- Nic się nie zmieniło. Podtrzymuję swoją decyzję o zakończeniu kariery. Mój problem polega na tym, że czasami przestaje mi pracować mózg. Mam problemy z utrzymaniem koncentracji. Może nic mi nie być przez pół roku, ale przychodzi w końcu taki moment, że mnie łapie i nie wiem, gdzie jestem. Wyłączam się, tak jak np. w starciu z Azizem Karaoglu. Wchodząc do klatki, nie mogę wykonać kombinacji ciosów, zawieszam się. I to mnie właśnie złapało przed walką z Tomkiem Narkunem. To trudne do opisania. Już na rozgrzewce mój sztab widział, że nie jestem sobą. Nie chcę ryzykować, że to znowu się powtórzy i będą rozdrabniał swoje nazwisko w kolejnych walkach. Odchodzę, mam już 38 lat. Nadszedł mój czas - powiedział Khalidov w rozmowie z Sport.pl.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.