BABILON MMA 6: MICHAŁ ORKOWKI vs ŁUKASZ BRZESKI

Na walkę Michała Orkowskiego (4-2, 3 KO, 1 Sub) z Łukaszem Brzeskim (5-1, 3 KO, 2 Sub) 15 grudnia na Babilon MMA 6 w Raszynie lepiej się nie spóźnić. Aż 9 z 12 dotychczasowych pojedynków z ich udziałem kończyło się w 1 rundzie. Michał Orkowski po raz 3 będzie walczył na galach Tomasza Babilońskiego, Łukasz Brzeski debiutuje w tej organizacji.

Obaj zawodnicy mają podobne warunki fizyczne - 28-letni Michał Orkowski mierzy 190 cm, 26-letni Łukasz Brzeski 193 cm, podobne jest ich doświadczenie w Mieszanych Sztukach Walki. Co w tej sytuacji powinno zadecydować o wyniku potyczki w Raszynie, poza odpowiednim przygotowaniem? - Na pewno wytrwałość, zawziętość i serce do walki. Tego mi nie zabraknie - mówi pochodzący z Warszawy Orkowski. Z kolei trenujący w Nowym Targu Brzeski dodał: - O moim zwycięstwie przesądzą umiejętności stójkowe, poza tym jestem lepiej przygotowany fizyczne. Sądzę też, że mam lepszą kondycję od rywala.

Michał Orkowski (Athlete Fund i Hunter MMA) lubi wyzwania na galach "Babilon MMA". Rok temu zastąpił Kamila Bazelaka i stanął do pojedynku ze słynnym sztangistą Szymonem Kołeckim. Niewiele zabrakło mu do zwycięstwa nad Mistrzem i Wicemistrzem Olimpijskim. Potem Orkowski wygrał z Łukaszem Łysoniewskim, a teraz szykuje się do starcia z Brzeskim. - W międzyczasie miałem stoczyć walkę o pas w angielskim Southampton, ale kłopoty organizatora z prawem sprawiły, że gala została odwołana. Po krótkim okresie roztrenowania i odpoczynku, wróciłem do treningów, omijały mnie kontuzje i jestem fajnie przygotowany do występu w Raszynie.

Łukasz Brzeski z NKSW Hoły Team Nowy Targ ostatnio bije się w klatce co miesiąc - we wrześniu pokonał Łukasza Domachowskiego (po ciosach), w listopadzie Alexandra Cvernę (przez poddanie), a w grudniu chciałby kontynuować passę. - W ostatniej walce udowodniłem, że cały czas jestem "w gazie" i robię postępy. To był mój najlepszy występ w MMA - mówi nowotarżanin. - Widziałem walki Brzeskiego, ale czy w którejś szczególnie zaimponował? Może nieco w tej ostatniej, w której dawał sobie radę i w klinczu i w obaleniach, aż w końcu poddał przeciwnika. Ale nie wygrał za szybko, dopiero w 2 rundzie. Dla mnie najważniejsza jest moja dyspozycja, a ją oceniam na wysoką - ocenił Michał Orkowski.

- Mam niezłe tempo walk, z każdą czuję się coraz lepiej i uważam, że działa to na moją korzyść. Chcę zakończyć pojedynek na "Babilon MMA 6" przed czasem. Myślę, że Michał też nie ma zamiaru walczyć na pełnym dystansie - powiedział Brzeski. - O swoich atutach nie będę mówił przed walką, wszyscy je zobaczą za niewiele ponad tydzień, a mnie też wydaje się, że nasz bój zakończy się przed czasem - dodał Orkowski.

Michał Orkowski zaczynał przygodę ze sportem od karatem, potem w czasach liceum boksował i grał w koszykówkę w juniorskiej reprezentacji Mazowsza. Trenował również wioślarstwo. - Na wodzie nie przypadło mi specjalnie do gustu, może dlatego, że startowałem w ósemce, znakomicie zaś odnalazłem się w rywalizacji na wioślarskim ergometrze. Dzięki tej dyscyplinie wzmocniłem swą wytrzymałość, a efekty widać w MMA - powiedział Michał, który na warszawskiej Ochocie, przy ul. Kurhan, prowadzi klub sportowy Art Of Fitness.

Łukasz Brzeski, jak mówi, od dziecka ćwiczył judo. - Potem trenowałem boks, a obecnie startuję również w formule K1. Na co dzień jestem trenerem na siłowni, a pracuję również jako ochroniarz.

- Podbudowała mnie ostatnia walka z Łukaszem Łysoniewskim. Wreszcie udało mi się zachować spokój, nie poniosły mnie emocje i nie ruszyłem jak to mam w zwyczaju z wściekłością do przodu. Starałem się realizować plan taktyczny. Wreszcie moja głowa była chłodna, a ja cierpliwy i wyrachowany w swoich poczynaniach. Wierzę, że podobny spokój poparty mocnym przygotowaniem da mi zwycięstwo 15 grudnia w Raszynie - zakończył Michał Orkowski.

Jego rywal też jest pewny swego. - Znam swoją klasę i będę dążył do 3 zwycięstwa z rzędu w krótkim czasie. Nie oglądałem jeszcze żadnej walki Michała. Zajmuje się tym mój sztab trenerski, który podpowiada mi w jaki sposób mam się do niej przygotowywać - podsumował Łukasz Brzeski.

Walka Michał Orkowski - Łukasz Brzeski w wadze 120 kg znalazła się w Karcie głównej Babilon MMA 6. Walkami wieczoru są starcia w kategorii 77,1 kg: Daniel Skibiński (12-5, 2 KO, 2 Sub) - Paweł Pawlak (14-3, 8 KO, 3 Sub) - o pas mistrzowski Babilon MMA oraz 83,9 kg: Rafał Haratyk (10-3-2, 2 KO, 4 Sub) - Maciej Różański (10-2, 2 KO, 7 Sub).

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.