MŁODE WILKI #13: PRZEMYSŁAW RUNOWSKI

Agata Wójtowicz, Informacja własna

2019-01-07

Po nowym roku wracamy do Was z cyklem rozmów, w którym rozmawiamy z młodymi i mało znanymi zawodnikami sportów walki. Tym razem naszym gościem jest Przemysław Runowski.

Jak zaczęła się Twoja przygoda ze sportami walki?

W wieku 9 lat biłem się z kolegą z klasy na przerwie lekcyjnej. Wygrałem tą walkę a on mi powiedział, że chce rewanżu na sali bokserskiej, gdzie trenował boks 3 miesiące. Bez żadnego zwątpienia przyjąłem wyzwanie. Tego samego dnia o godzinie 17 poszedłem na trening bokserski, gdzie trenowało łącznie z 25 osób, a trenowało ich dwóch wspaniałych braci - Marek Pałucki i Antek Pałucki. Kolega, z którym wygrałem przedstawił swoją propozycję trenerowi a ten nie zastanawiając się długo założył mi kask i rękawice. Wygrałem ten sparing a trener Antek Pałucki powiedział, że mam talent i namówił mnie na następny trening. I tak już zostałem, natomiast kolega zrezygnował z zajęć boksu.

Na kim się wzorujesz? Kogo karierę sportową szczególnie śledzisz?

W dzieciństwie wzorowałem się na na grach typu Tekken. Pamiętam taką fajną grę jak Bruce Lee chodził po pociągu na Pegasus. Ogólnie na filmach fantastycznych z Bruce Lee, Van Dammem Stallone. To było fantastyczne dzieciństwo!

Jak wygląda Twój tydzień treningowy?

Trenuję dwa razy w tygodniu od poniedziałku do soboty. W czwartek i sobotę robię po jednym treningu.

Regeneracja: stawiasz na aktywną czy wręcz przeciwnie?

U mnie wypoczynek zawsze aktywny - przy trójce dzieci nie masz czasu spokojnie się załatwić. Na szczęście cała trójka chodzi do przedszkola i do szkoły także mi i żonie daje czas na spokojne posprzątanie zrobienie zakupów ugotowanie obiadu, trening itd. To wszystko w spokoju nazywam odpoczynkiem.

Jak wyglądają Twoje przygotowania? Kto Ci w nich pomaga?

Staram się żeby przygotowania trwały nie krócej niż 3 miesiące. Zaczynam oczywiście od budowania siły maksymalnej, od techniki przede wszystkim dużo techniki techniki w parach a później jak już im bliżej walki i tym treningi się troszkę zmieniają. Zmiany obciążenia, biegowe, zmieniamy technikę na sparingi. Robimy więcej tarczy, łapiemy świeżość tak, cały czas jest ciężka praca, żeby oczywiście w ringu było łatwiej. Kiedyś pamiętam zrobiłem 820 km do jednej walki przez 3 miesiące to jest sam bieg oczywiście. bardzo chciałbym tutaj podziękować sponsorom panu Dominikowi Tul, Wojtkowi Czernychowskimu, chłopakom z namase.pl, Studziński Team, Studio Tattoo i wszystkim którzy dokładają cegiełkę do moich przygotowań, oraz wszystkim którzy pomagają mi na co dzień. Bardzo chciałbym też podziękować wszystkim osobom, które przyczyniły się do operacji, bardzo bardzo Wam dziękuję jeszcze raz. Jesteście naprawdę wielcy! Ja postaram się godnie reprezentować nasz kraj żebyście byli naprawdę dumni!

Spotkałeś się ze zdaniem, że sporty walki to jednak nie sport?

Przyznam szczerze, że nigdy nie spotkałem się z takim zdaniem, że sporty walki to nie to nie sport. Bardziej słyszałem, że to jest brzydki, brutalny sport. Akurat w boksie z takim chyba sportem najcięższym z tych wszystkich sportów walki jest to naprawdę szermierka na pięści jeśli ktoś ktoś spróbuje przez chociaż przez te 3 miesiące przygotować się do takiej walki zobacz jak to wszystko wygląda od podstaw naprawdę powie, że boks to jedna wielka gra szachy. Jedna wielka ciężka praca.

Z kim chciałabyś najbardziej zwalczyć i dlaczego?

Jest wielu zawodników, z którym mógłbym się spotkać w mojej wadze. Wielu z lat na przykład 80/90. Jeśli miałbym już wybierać z kim chciałbym się spotkać przed polską publicznością byłby to Pacquiao. Dla mnie wspaniały człowiek. Człowiek, który spełnia tak jakby moje marzenia. Gdybym już był takim człowiekiem jak Manny, gdybym miał pieniądze na pewno pomagał bym biednym. Podoba mi się takie coś w takich ludziach. Sam wyszedł z biedy i wie jak to jest w biedzie żyć.

Którą z swoich walk wspominasz najlepiej a którą wręcz przeciwnie?

Zdecydowanie do walk, który chciałbym, żeby się nie odbyły byłaby ostatnia walka z Siarhei Huliakevic. Miałem tam kontuzję ręki, którą dopiero co leczę. Nie mogłem uderzyć prawą ręką, w ogóle nie byłem sobą. Nie mogłem sparować. Walka w ogóle była niepotrzebna. Jeżeli chodzi o walkę, z który jestem dumny na pewno z Elmo Traya, Alain Chervet, Mykola Vovk. Z każdej walki jestem w jakiś sposób dumny z jednej po prostu mniej z drugiej więcej. Ogólnie podoba mi się ściąganie zawodników z różnych krajów i wygrywanie z nimi. Nie są to tylko Czechy czy Słowacja. Są Włosi, są z Tanzanii, są z Filipin, z Argentyny. Fajnie mieć takich na rozkładzie.

Czy preferujesz inne sporty? Bieganie, pływanie, rower?

Ja ogólnie uważam, że jeśli ktoś chce być najlepszym w każdym sporcie musisz w jakiś sposób coś potrafić. Ja teraz na przykład bardzo dobrze gram w ping ponga, uprawiam akrobatykę, skacze na trampolinach. Dobrze gram w kosza, jeszcze lepiej w piłkę nożną, pływam, każdego sportu trzeba łapać troszkę, żeby po prostu być najlepszym.

Jakie masz marzenia jeśli chodzi o karierę sportową?

Chcę zostać niepokonanym mistrzem świata.

Czego życzyć Ci w karierze sportowej?

Dużo szczęścia. Jeszcze więcej zdrowia i wytrwałości w tym wszystkim bo to ciężki kawałek chleba ale ja się nie poddam na pewno zrobię wszystko żeby być najlepszym.