BEST OF 2018: DEBIUT ROKU: MICHAŁ SOBIECH

Wracamy do naszych podsumowań. Po kategoriach powrót roku wśród zawodników i promotorów przedstawiamy wam debiutanta roku. Nie chodzi tutaj o człowieka, który wszedł do MMA z największym dorobkiem z innego sportu czy z amatorskiej formuły. Postanowiliśmy docenić zawodnika za pierwszą walkę, tą pierwszą małą cegiełkę, która ma się stać kamieniem węgielnym pod wielką karierę. Mieliśmy dwóch kandydatów, jednak ostatecznie miano debiutanta roku przyznajemy Michałowi Sobiechowi nad Marcinem Kalatą.

Relacjonowaliśmy dla was galę Silesian Fight Night 1 z Mysłowic, podczas której podopieczny Damiana Herczyka, Michal Sobiech (0-0) debiutował w zawodowym MMA pojedynkiem z utytułowanym kickboxerem, Sebastianem Rajewskim (4-3) reprezentującym słynny Rajewski Team Płock. Przygotowując się do komentowania tej gali zachodziłem w głowę, dlaczego trener Herczyk wystawia debiutanta do rywalizacji z człowiekiem, który zjadł zęby jeśli chodzi o kickboxing i jest obiecującym zawodnikiem MMA. Podczas samej walki Michał Sobiech szybko wyprowadził mnie z błogiej nieświadomości i muszę przyznać, że plan opracowany na pojedynek z jednym z synów Roberta Rajewskiego był wręcz perfekcyjny. Doskonałe czucie dystansu i fenomenalna praca w klinczu, która zaowocowała soczystym nokautem w wykonaniu reprezentanta klubu z Bielska- Bialej. Nie mogłem wyjść z podziwu, podobnie jak komentujący razem ze mną ten pojedynek Artur ‘Kornik’ Sowiński.

Dobry debiut zanotował również trzykrotny medalista amatorskich mistrzostw świata IMMAF, Marcin Kalata, jednak zwycięstwo nad Kamilem Mindą uznaliśmy za mniej spektakularne, niż znokautowanie eksperta od walki w stójce przez Michała Sobiecha.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.