DAWID WALASEK - MŁODY WILK NA RYNKU MANAGERÓW MMA

Niedawno na polskim rynku pojawił się kolejny manager, który już odniósł swój pierwszy mały sukces. Mowa o Dawidzie Walasku, młodym miłośniku mieszanych sztuk walki z Białogardu, który pomógł byłemu mistrzowi BAMMA, Marcinowi Łazarzowi sfinalizować kontrakt na walkę w M-1 Global. Czas przyjrzeć się nieco stawiającemu pierwsze kroki managerowi, który rozpoczął z grubej rury.

Sporty-Walki.org: Cześć Dawid! Na początek zapytam, skąd się wziąłeś w świecie sportów-walki?

Dawid Walasek: Zaczęło się od tego, że chciałem zostać zawodnikiem MMA. Oczywiście w parze z tym postanowieniem poszły treningi. Niestety coś nie wyszło z tym moim postanowieniem i na jakiś czas musiałem swoje plany dotyczące kariery zawodniczej odłożyć na bok. Nie przestałem się jednak interesować najświeższymi wydarzeniami w świecie sportów walki, śledziłem serwisy i zawodników. Pasja trwała, a współpraca z zawodnikami rozpoczęła się można powiedzieć przez przypadek.

SW: Właśnie, jak to się stało, że postanowiłeś zostać managerem?

DW: Mam kuzyna, który trenuje i walczy zawodowo w formule MMA, Mateusza Symoczko. Siedząc przy stole napisałem wiadomość do Pawła Jóźwiaka, czy nie znalazłoby się dla niego miejsce na karcie walk w Koszalinie. Pan prezes odpisał, trochę jeszcze pokonwersowaliśmy i finalnie doszło do tego, że Mateusz zawalczył z Piotrem Walawskim podczas gali FEN 18 w pobliskim Koszalinie. Wtedy jeszcze nie zajmowałem się tym w takim wymiarze czasowym jak dzisiaj i tylko Mateuszowi pomagałem w prowadzeniu kariery. Dopiero od sierpnia zeszłego roku postanowiłem, że zajmę się tym poważniej z racji tego, że namawiało mnie do tego mnóstwo osób z mojego najbliższego otoczenia, motywując mnie tym, że dobrze mi to wychodzi. 

SW: Ilu zawodników obecnie liczy Twoja stajnia?

DW: Na dzień dzisiejszy jest to około 40-stu zawodników, z którymi współpracuje ściślej lub luźniej. Z takich bardziej znanych nazwisk mogę wymienić właśnie wspomnianego wcześniej Mateusza Symoczko, Marcina Łazarza, byłego mistrza BAMMA, któremu udało mi się załatwić walkę dla organizacji M-1 Global podczas gali w Chinach, a także Jarosław Lech, zawodnik KSW Myszków, który na najbliższej gali organizacji ACA zmierzy się z mistrzem FEN w formule K-1, Radosławem Paczuskim. 

SW: Jesteś tylko takim managerem, który potrafi sfinalizować kontrakt na walkę, czy pomagasz również przy sponsoringu?

DW: Jak najbardziej pomagam przy sponsoringu zawodnikom, pozyskując nowe kontrakty sponsorskie dla fighterów przed zbliżającymi się walkami. Ponadto pomagam przy rozwoju sportowym zawodników pomagając zorganizować obozy przygotowawcze czy seminaria mające na celu podnieść umiejętności. 

SW: Twoim największym obecnie sukcesem w karierze managera wydaje się być podpisanie kontraktu na walkę w Chinach przez Marcina Łazarza. Jak doszło do tej współpracy?

DW: Ja i Marcin Łazarz jesteśmy z jednego miasta. Jak dobrze wiesz, Marcin przez wiele lat mieszkał w Anglii, gdzie rywalizował w organizacji BAMMA, w której był mistrzem wagi półciężkiej. Marcin wrócił teraz do Białogardu, otwiera swój klub sportów walki i jest cały czas w sztosie. Doszły mnie słuchy, że organizacji M-1 Global szuka zawodnika wagi półciężkiej, więc wysłałem propozycję, by zakontraktowali Marcina do tej walki. Nie minęło dużo czasu i dopięliśmy wszystkich formalności. Walka odbędzie się 25-ego stycznia, więc dosłownie za chwilę. 

SW: Organizacja M-1 Global to największy gracz na rynku, który skorzystał z Twoich usług?

DW: Na pewno jeden z największych. Moi zawodnicy walczyli również w organizacji FEN oraz w Absolute Championship Akhmat. Ponadto udało mi się umieścić swojego zawodnika na gali WSFC w Austrii. Cały czas szukam możliwości walk dla fighterów, którzy ze mną współpracują, by walczyli na galach jak największych organizacji. 

SW: Jakie masz cele jako manager?

DW: Nie stawiam sobie jakiś wielkich celów, przynajmniej na razie. Najważniejsze jest dla mnie,  by moi zawodnicy walczyli na jak największych galach. Oczywiście na naszym rynku chciałbym, by jak najwięcej moich zawodników walczyło na galach KSW. Co do światowych organizacji to wiadomo, że fajnie byłoby mieć zawodników w UFC czy innych dużych organizacjach jak Bellator, Rizin FF czy ACA. 

SW: Na Twoim fanpage zauważyłem, że jesteś również matchmakerem. Jakim organizacjom pomagasz?

DW: Na ten moment współpracuję z Krystianem Cieśnikiem, byłym promotorem boksu, który teraz przenosi swoją działalność na MMA z organizacją Thunder Fighting Championship. Kolejna gala odbędzie się w Tczewie 13 kwietnia, na którą serdecznie zapraszam. Ponadto mam kilka klubów zaprzyjaźnionych w innych miastach, np. w Berlinie. Ponadto ta organizacja WSFC z Austrii postanowiła skorzystać z moich usług. Powoli łapię kontakty i mam nadzieję, że zaowocują one w przyszłości.

Korzystając z okazji chciałbym podziękować wszystkim tym, którzy mnie wspierają w tym co robię: dziewczynie, rodzinie, przyjaciołom, zawodnikom i organizatorom gal. Mam nadzieję, że razem ze swoimi podopiecznymi dam jeszcze wiele powodów do radości fanom MMA w naszym kraju.

 

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.