KIJAŃCZUK: DO WAKACJI CHCĘ STOCZYĆ NASTĘPNĄ WALKĘ

Rafał Kijańczuk (7-1) jest po nieudanej walce o pas w prestiżowej organizacji M-1 Global, ale nie zamierza się załamywać. Podopieczny Roberta Jocza szybko za pomocą konta społecznościowego skomentował swój występ w Kazachstanie.

- Zawsze szybko informowałem Was o kolejnych wygranych walkach, więc nie będę zachowywał się jak buc obrażony na świat i porażką, również szybko się „pochwale”. Nie udało się tym razem. Trochę głupio przegrać własną bronią czyli szybko w pierwszej rundzie ale taki to już sport. Jednak rok w zawodowej karierze to za mało aby wygrywać tytuły mistrzowskie w dużych organizacjach. Brakło doświadczenia i obycia w walce. Popełniłem głupie błędy, które były spowodowane chyba tym że stawka pojedynku trochę mnie przerosła. Być może jeszcze za wcześnie na takie starcia, choć gdybym mógł cofnąć czas to i tak wziąłbym te walkę bo takich propozycji się nie odmawia. Dziękuję Wam za słowa wsparcia przed jak i po walce i cieszę się, że mimo wszystko większość z Was patrzy na to trzeźwym umysłem.  A jeśli o mnie chodzi to jestem tylko lekko draśnięty, przyjąłem duzo ciosów w parterze ale nie były mocne wiec nie jestem rozbity i za tydzień wracam do treningu i do wakacji chce stoczyć kolejny pojedynek. A z ciekawostek zakulisowych powiem, że mój rywal walką ze mną prawdopodobnie przypieczętował kontrakt z UFC i pas będzie zwakowany wiec szybko będę mógł się odbić i znowu spróbować szczęścia. Z M-1 pozostały mi 3 walki na kontrakcie, które zamierzam wypełnić - napisał Kijańczuk.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.