SZADZIŃSKI: PRZYGOTOWANIA NIE BYŁY W POŁOWIE DOBRE

Arkadiusz Hnida, Informacja własna

2019-04-30

Gracjan Szadziński (8-3) po dwóch efektownych i eksplozywnych zwycięstwach przez nokaut był bliski mistrzowskiej szansy, ale przed nim następne nie lada wyzwanie, które okazało się przegraną.

29-latek ponownie wykazał wielki charakter i twardą głowę, ale to było zdecydowanie za mało na świetnie usposobionego Mariana Ziółkowskiego (21-7-1). Wojownik z Stargardu Szczecińskiego nie mógł złapać rytmu ani mocnym ciosem ruchliwego rywala, który po 15-minutach mógł cieszyć się z pewnego zwycięstwa jednogłośną decyzją sędziów.

- Ładnie Marian Ziółkowski zawalczył. Szkoda tylko, że mnie tam nie było… Schodzą ze mnie emocje ale nie wszystkie wnioski jeszcze wyciągnięte. Nie usprawiedliwiam się bo wpisałem ryzyko w koszta ale przygotowania nie były w połowie takie jak powinny… Gratuluję Marianowi, był lepszy, ale choć przyznaję dostałem przysłowiowy ''wpierdol” nie zasługuje na to by mieć miano przegranego. Najpierw zrobię wszystko i cierpliwie się wyleczę a później zaczynam od zera. Dorzucę do przygotowań zawody grapplingowe i zmienię kilka rzeczy. Nie będę już zbierał bo ''lubie” sam nie wiem dlaczego. Marzę o tym by jak najszybciej wrócić i pokazać zwyczajnie ile jestem wart. Nie mogłem odwołać walki bo nie potrafiłbym zawieść tylu osób, które mi pomogło i na mnie liczyło. Jeszcze raz gratuluję Marianowi. Piękna wojna. Przepraszam tych którzy na mnie liczyli ale odbiorę swoje - napisał Szadziński na swoim koncie społecznościowym.