JUSTIN GAETHJE O MCGREGORZE

Justin Gaethje po 2 ostatnich zwycięstwach w imponującym stylu wskoczył na 5 miejsce w rankingu kategorii lekkiej. Gaethje uznawany za najbrutalniej walczącego zawodnika w UFC nie zamierza długo odpoczywać po ostatniej walce, którą stoczył na UFC on ESPN 2 i wskazuje z kim chciałby zmierzyć się w kolejnym pojedynku.

- Obecnie jestem na 5 miejscu w rankingu. Przede mną jest 4 gości i sam mistrz. Rozglądam się tylko za nimi i oczekuję dużej walki w wakacje. Nie chcę walczyć z zawodnikami, którzy są notowani niżej ode mnie. Zasłużyłem na dobre nazwisko.

Nad Highlightem w rankingu plasują się jedynie tacy zawodnicy jak będący ostatnio w znakomitej formie Donald Cerrone, który ma zaplanowaną walkę z Tonym Fergusonem, Conor McGregor, wspomniany wcześniej El Cucuy oraz Dustin Poirier i Khabib Nurmagomedov, którzy zmierzą się ze sobą w pojedynku unifikującym pas mistrzowski. Jedynym zawodnikiem z tego grona, który nie ma zaplanowanej walki jest The Notorious. Gaethje w niezbyt pochlebnych słowach wypowiedział się o Irlandczyku.

- Dziwna rzecz, on nadal pozostaje w rankingu, więc ta walka jest do zrobienia. Siedzę sobie w domu i rozmyślam co do cholery się z nim dzieje. Jest trzeci, to także jedyną osobą przede mną, która nie ma walki. On potrzebuje starcia, jeżeli chce tego pasa.

Nie wiem, co więcej, mogę o nim powiedzieć. Może jest wybredny i nie chce ze mną walczyć, nie kontroluję tego. Mogę się martwić tylko o to, co jest pod moją kontrolą, ale zdecydowanie chciałbym, go zniszczyć. Za każdym razem, kiedy dostaję szansę rozje$#%! kogoś, kto dużo gada sprawia mi to wielką przyjemność. Conor był mistrzem, ale już nim nie jest. UFC na pewno chce umieścić go na karcie walk i podtrzymać biznes, więc ja z przyjemnością go porobię.

Justin miał również propozycję walki z Tonym Fergusonem, a odbyć się ona miała na gali UFC 238. 

- Tak była taka rozmowa. Niestety miałbym tylko 4 tygodnie na przygotowanie się. Mój trener Trevor Wittman w tym czasie byłby dwa tygodnie poza miastem. Gdybym podjął tę walkę, to byłaby kompromitacja. Odpowiedziałem im, abyśmy zrobili to 6 lipca, ale wiemy, co się dalej stało. W naszej dywizji rzeczy dzieją się bardzo szybko, zobaczymy, co przyjdzie. Tony pokona Donalda. Jest po prostu lepszym zawodnikiem i tyle.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.