MACIEJ KAWULSKI ANALIZUJE WYSTĘP MICHAŁA MATERLI

Po sobotniej gali KSW 49, jeden z włodarzy organizacji Maciej Kawulski zamieścił na swoim profilu na Instagramie wpis dotyczący pojedynku Michała Materli. Kawulski odniósł się do roli kibiców oraz obietnicy złożonej przez Materlę. 

- To jest cholernie ciężki sport. Czasem porywasz tłumy wielkimi wygranymi a czasem musisz zostawić w klatce kawał zdrowia, żeby zerwać tysiące ludzi z krzeseł. Michał nigdy nie kalkulował. Robił zawsze wszystko w imię najważniejszej obietnicy jaką może złożyć wojownik swoim fanom. Obietnica ta brzmi: „Nigdy nie zabraknie mi serca do walki”. Czy było warto ? To pytanie do was. To wasze brawa ale przede wszystkim ostateczny szacunek pokryje koszta z którymi musi się liczyć zawodnik. Kiedy rany się zagoją i pokryją je blizny, kiedy ciało pokryją siwe włosy tylko wasze owacje zostaną w pamięci weterana. Wtedy nawet najmniejsza kropla krwi na zębach zerwie stare kości do ruchu. To pamięć o waszych brawach pozwala żyć wojownikowi kiedy już opada kurz po bitwie. Wrzawa pełnej hali ledwo słyszalna w czasie walki rozbrzmiewa mu w głowie najgłośniej ze wszystkich rzeczy, które słyszy w czasie kiedy klatka staje się już tylko ledwo widocznym wspomnieniem. Są chwile, których się nie zapomina. Są dźwięki, których nigdy nie przestaje się słyszeć. To dla nich było warto … jest warto.

Po wyniszczającym boju po raz kolejny górą był Askham, który znokautował Cipao latającym kolanem w 3 rundzie pojedynku. Anglik wywalczył tym samym pas KSW w wadze średniej.

Dla Materli była to pierwsza porażka od czasu ich pierwszego pojedynku, w którym to został znokautowany fenomenalnym kopnięciem na wątrobe. W dwóch poprzednich walkach zawodnik ze Szczecina pokonywał doświadczonego Martina Zawade oraz Damiana Janikowskiego. 

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.