KRZYSZTOF JOTKO OSTRO KRYTYKUJE FEDERACJĘ FFF

Rywalizujący w UFC Krzysztof Jotko (20-4) nie pozostawił suchej nitki na federacji FFF, która w ostatni weekend zadebiutowała na polskim rynku sportów walki. Według Jotki FFF ma szkodliwy wpływ na rozwój MMA w Polsce i przyczyni się do upadku mniejszych organizacji, pokazujących walki młodych, perspektywicznych zawodników.

Oto treść całego wpisu polskiego zawodnika, który został opublikowany w mediach społecznościowych:

Jesteśmy po gali FFF, czy coś takiego, nieważne.

Zadajmy sobie pytanie – czy potrzebujemy takich eventów, jak ten?

Moim zdaniem organizowanie takich gal w Polsce prowadzi do zepsucia rynku dla młodych, początkujących zawodników. Za rok, czy dwa, nikt już nie będzie chciał oglądać małych gal, a młodzi zawodnicy nie będą mieli możliwości zdobywać doświadczenia, czy przede wszystkim godnych pieniędzy! Tylko gala KSW przetrwa, bo jest od zawsze i ludzie są przyzwyczajeni do jej oglądania. Tak, jak powiedział Tyson – słabe upadnie, a silne będzie się rozwijać!

Silne w Polsce jest KSW, na całe szczęście… Niestety są również cyrkowe gale, które cieszą się popularnością. Ludzie od zawsze kochali i będą kochać kontrowersje i śmieszne walki wyglądające jak spod budki z piwem…

Ale musimy się dobrze zastanowić i myśleć o młodych chłopakach. Dawać im szanse i pomagać się rozwijać.

Chłopaki zostawiają serce, zdrowie czy pieniądze na treningu, czy też w walce, a taki Marcin N. nawet nie trenuje do walki, a w walce nie pokaże nawet 1% umiejętności, bo ich nie ma, ani 1% serca do walki, bo również go nie ma. Najgorsza jest to, że dostaje za to ogromne pieniądze. I ten żart ogląda 1,5 miliona ludzi w Polsce. Plisss stop!!!

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.