ARLOVSKI: IDŹCIE SIĘ PIERDO*IĆ, PEDAŁY

Aleksander Hutyra, Informacja własna

2019-07-22

Andrei Arlovski pokonał w sobotę Bena Rothwella decyzją jenogłośną sędziów po trzyrundowej batalii. Białorusin zaprezentował się bardzo dobrze pod kątem bokserskim, rozbijając w pierwszych dwóch rundach bezradnego Rothwella. Jak się okazuje Pitbull był bliski poddania się w trzeciej rundzie pojedynku. Arlovski skomentował swój występ w następujących słowach:

- Oczywiście chciałbym powiedzieć o sobie same miłe rzeczy, ale w głębi duszy sądziłem, że skończę go w pierwszej albo drugiej rundzie, a walka potrwała cały dystans – i w trzeciej rundzie prawie się poddałem, jeśli mam być szczery… Trafił kilkoma dobrymi uderzeniami i… Obiecałem synowi, że dzisiaj wygram… Dlatego walczyłem dalej w trzeciej rundzie, ale było ciężko.

40-latek nie krył emocji po wygranej walce. 

- Gdy opuściłem oktagon, rozpłakałem się, bo mój syn powiedział mi, że ma nadzieję, że dzisiaj wygram… I to mnie, kurwa, zmotywowało. Dlatego walczyłem dalej… Przepraszam… Dlatego dzisiaj wygrałem.

Zawodnik odpowiedział również na słowa krytyki ze strony fanów, którzy wypominają mu słabą odporność na ciosy. 

- Po pierwsze, Ben to kawał, kurwa, kowadłorękiego gościa. Raz jeszcze powtarzam wszystkim – stulcie pierdolone mordy z tym pierdoleniem o mojej szklanej, kurwa, szczęce. Idźcie się pierdolić, pedały. Tyle. Udowodniłem, kurwa, wszystkim, że się mylą. Cieszę się, że ponownie zamknąłem im gęby.

Sobotnim zwycięstwem, Arlovski ustanowił rekord wagi ciężkiej w ilości triumfów, była to bowiem jego 17 wygrana w organizacji, którą ostatecznie przerwał serię trzech porażek z rzędu.

-  Kocham UFC. Dana widział, UFC widziało i wszyscy widzieli, że zostawiłem dzisiaj w oktagonie wszystko. Mam nadzieję, że podobało się fanom. Jestem gotowy do kolejnej walki. Uważam się za mężczyznę, więc chcę walczyć ze wszystkimi, którzy w przeszłości skopali mi dupę. Oczywiście, że chciałbym walczyć z rywalami, którzy są przede mną, ale wszystko zależy od UFC, Dany White’a i matchmakerów. Nie wybieram sobie rywali. Jestem gotowy.