MARCIN BANDEL: JAK ŻYJE TAKIE CZEGOŚ NIE BYŁO

Arkadiusz Hnida, Informacja własna

2019-07-28

Marcin Bandel (18-7-1) swego czasu po serii zwycięstw wzbudzał zainteresowanie i trafił do UFC, a tam jego przygoda nie potoczyła się dobrze. 'Bomba' swoje największe asy od początku kariery miał w parterze. Teraz ma za sobą następne ADCC w Niemczech, gdzie miał zostać oszukany.

- Jak żyję, czegoś takiego nie było… ADCC Niemcy wychodzę do walki, wygrywam po czterech minutach, a mówią, że to walka o 3. miejsce (było nas czterech)… Organizator nie wyczytał mnie w pierwszej walce i zdyskwalifikował mnie… Chcę walczyć z każdym z chłopaków tą zaległą i ewentualny finał… Organizator śmieje mi się w gębę i mówi, że nie… Okazuje się, że nawet nie przeczytali mojego nazwiska… Najgorszy organizator jakiego przez tyle lat widziałem… Dno…Pomijając fakt, że idiota jeżeli nawet mnie zdyskwalifikował, bo nie przeczytali mnie, to nie powinienem mieć z automatu walki następnej. Hit, po prostu hit. Po medal oczywiście nie wychodzę - napisał Bandel na swoim koncie społecznościowym.