POWRÓT AZIZA PRZEŁOŻONY Z POWODÓW POLITYCZNYCH

Aziz Karaoglu (9-7) swoją ostatnią walkę stoczył w maju 2016 roku, gdy przegrał większościową decyzją sędziów z Mamedem Khalidovem (34-6-2). Turek planował wrócić do klatki w tym roku podczas GMC, czyli największej organizacji na terenie Niemiec. 42-latek nie doczeka się walki, ponieważ jest uważany za terrorystę. Aziz podjął współpracę z Ivanem Dijakovicem i celują oni w kierunek Rosyjski.

- Raz jeszcze brudna polityka prowadzona za kulisami przeciwko mnie poskutkowała i teraz nie chcą mnie dopuścić do tego pojedynku, bo uważają mnie za terrorystę. Miałem się zmierzyć z ich mistrzem, ale do tego pojedynku nie dojdzie. O szczegółach nie chciałbym teraz rozmawiać oficjalnie. Teraz moim managerem został Ivan Dijakovic i mamy nowy plan, żeby zawalczyć najpierw w Dusseldorfie. Później będę chciał zmierzyć się w Rosji przeciwko Alexandrowi Shlemenko - powiedział Karaoglu w rozmowie z mmanews.pl. 

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.