DAMIAN JANIKOWSKI: JA NIE WYBIERAM SOBIE RYWALI

Arkadiusz Hnida, Informacja własna

2019-07-31

Wczoraj oficjalnie największa organizacja w naszym kraju ogłosiła, że Tony Giles (6-1) będzie najbliższym przeciwnikiem Damiana Janikowskiego (3-2). W środowisku pojawiło się wiele krytyki, ponieważ Brytyjczyk ma budowany rekord na zawodnikach z ujemnymi rekordami. Trzeba dodać, że medalista olimpijski jest po dwóch przegranych z rzędu, więc taki ruch federacji w jakiś sposób nie powinien być zaskoczeniem.

- Nie do końca zależy to ode mnie. Włodarze widzą moje dwie przegrane walki i zdecydowali tak. Nie wybieram sobie przeciwnika, ja tylko potwierdzam i się biję. Nie jestem w stanie do końca ocenić klasy wojownika. Kilka razy go oglądałem i to wszystko. Nie lekceważę zawodnika, oglądam go już i nie mogę nastawiać się na to, że to będzie słabsza walka. Patrząc na niego, jako rywala wygląda to tak, jakby poprzeczka faktycznie była niżej.  Widziałem jego walki w kickboxingu, więc wywodzi się ze stójki. Jest szybki na nogach i próbuje doskakiwać, uderzać sierpami - powiedział Damian w rozmowie z Polsatem Sport.