DE FRIES: NIE JEST JAKOŚ SZCZEGÓLNIE NIEBEZPIECZNY

Philip De Fries (17-6) jest pewny swego przed potencjalnie trzecią obroną pasa. 33-latek czternastego września przed własną publicznością zmierzy się z Damianem Grabowskim (22-5). Co ciekawe obaj mają za sobą epizod w UFC, który nie można zaliczyć do udanych.

- Damian jest bardzo, bardzo twardy i ma pewne umiejętności w parterze czy stójce. Nie jest jednak jakoś szczególnie niebezpieczny gdziekolwiek. Oczywiście to jest waga ciężka, ale on nie ma mocy by zatrzymywać rywali jednym ciosem. Ja mam lepszą grę parterową i nie obali mnie. To on na pewno będzie leżał na plecach w naszej walce. To zdecydowanie będzie dobry pojedynek, Grabowski jest niebezpieczny, ale czuję się komfortowo wiedząc, że zdobędę skończenie. Jeżeli przyjrzeć się jak bardzo zmęczony był w walce z Bedorfem, obaj byli zmęczeni… ekstremalnie zmęczeni, a ja nie byłbym tak zmęczony w 5 rundzie. Bedorf miał go przygwożdżonego na ziemi, ale to również płaszczyzna Damiana. Nie ma mowy, żebym ja był tak zmęczony. Jestem najbardziej wysportowanym zawodnikiem w dywizji ciężkiej KSW. Nie wiem jak szybko, jednak nie potrwa to 5 rund. Szanuję Damiana, ale nie sądzę żeby przetrwał ze mną 5 rund. Gdy przyjrzeć się tylko jego walce UFC na dystansie 3 rund, to był niesamowicie zmęczony, a ja przycisnę tempo jeszcze mocniej. Nie skończę go w 1 rundzie, ale na pewno w ciągu tych pięciu - zapewnia De Fries w rozmowie z mmanews.pl. 

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.