SALETA: NA WILDERA TRZEBA WIĘCEJ, LICZYŁEM NA POSTĘP

-  Takich walk można stoczyć co najwyżej kilka w karierze - mówi Przemysław Saleta, były mistrz Europy wagi ciężkiej, komentując zwycięstwo Adama Kownackiego (20-0, 15 KO) nad Chrisem Arreolą (38-6-1, 33 KO).

- Liczyłem, że zobaczę postęp w porównaniu do poprzednich walk, ale nie zobaczyłem tego kroku w przód. Adam nie schodził z linii ciosu, przez co sporo przyjmował. To nie jest zdrowy boks. Takich walk można stoczyć co najwyżej kilka w karierze - kręcił nosem Saleta.

- Adam zmęczył się, był wolny i znów pchał za bardzo te ciosy. Liczby wyprowadzonych ciosów robią wrażenie, ale zabrakło zmiany tempa. Teraz potrzeba trochę odpoczynku. Gdyby trafiła się okazja zaboksowania w listopadzie z Wilderem, na miejscu Adama bym odmówił. On i tak doczeka się przecież swojej mistrzowskiej szansy - dodał pytany o ewentualne starcie z Deontayem Wilderem (41-0-1, 40 KO), championem federacji WBC.

- Wilder nie porusza się może wybitnie, ale tak człapiąc nogami Adam nie da rady skrócić dystansu i trafić dwumetrowego Wildera mocnym ciosem. Po tym pojedynku wciąż mam więcej pytań niż odpowiedzi. Walkę bardzo fajnie się oglądało, ale na Wildera trzeba więcej - zakończył Saleta.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.