COVINGTON I USMAN SKACZĄ SOBIE DO GARDEŁ

Aleksander Hutyra, Informacja własna

2019-08-05

W studiu po sobotniej gali UFC doszło do ostrej wymiany zdań między aktualnym mistrzem kategorii półśredniej, Kamaru Usmanem, a zwycięzcą walki wieczoru Colbym Covingtonem, który może okazać się kolejnym przeciwnikiem mistrza. Obaj panowie nie szczędzili sobie "uprzejmości" i w obecności Karyn Bryannt, Rashada Evansa oraz zgromadzonej w studio ochrony, raz po raz atakowali się słownie, niemal doprowadzając do bójki.

Covington zwycięstwem nad Robbiem Lawlerem umocnił swoją pozycję pierwszego pretendenta do walki o pas oraz pobił rekord UFC w ilości celnych ciosów zadanych w walce. 31-latek wyprowadził 515 znaczących ciosów przy zaledwie 167 w wykonaniu Lawlera. Ponadto charyzmatyczny Amerykanin, otrzymał telefon z gratulacjami od samego prezydenta Donalda Trumpa i prawdopodobnie po raz kolejny pojawi się jako gość w Białym Domu. 

- On docenia moją ciężką pracę. Zawsze musiałem na wszystko zapracować, nigdy nic nie dano mi za darmo. Ta walka była osuwiskiem. Tak będzie w 2020 roku! Pan prezydent wspierał mnie przed walką na Twitterze, po wszystkim zadzwonił do mnie. Docenia wszystko, co do tej pory zrobiłem. Chce, żebym wrócił do Białego Domu, uścisnął jego dłoń i spędził z nim trochę czasu w Gabinecie Owalnym.