FEN 26: WIELKI COMEBACK SZYMONA DUSZY

Redakcja, Informacja własna

2019-10-13

Szymon Dusza (8-5) we wspaniałym stylu wrócił z dalekiej podróży, przełamał dominującego w dwóch pierwszych starciach Kamila Gniadka (13-7) i zwyciężył przed czasem w jednej z najlepszych walk gali FEN 26 we Wrocławiu.

Gniadek wykorzystał na początku walki błąd Duszy w stójce (swoje zrobiła tutaj też śliska mata) i łatwo go sprowadził na matę, a po chwili zaczął elegancko kontrolować z góry. Ta kontrola trwała bardzo długo - Dusza nie dawał sobie zrobić wielkiej krzywdy, ale dał się zdominować w tym fragmencie pojedynku.

W drugiej odsłonie Dusza zaczął wreszcie grać w swoją stójkową grę, zanotował kilka udanych akcji i wydawało się, że może zdobyć przewagę taktyczną, lecz Gniadek z dość dużą łatwością znów obalił i do końca odsłony ponownie dominował.

Trzecia runda to pokaz kapitalnych umiejętności stójkowych Duszy, który najpierw skontrował idącego po obalenie rywala mocnym kolanem na głowę, a potem zaczął go rozbijać seriami łokci i bokserskimi kombinacjami. Gniadek był wyczerpany i okrutnie zraniony. Walka zakończyła się kolanem na jego głowę, po którym Duszy nie pozostało nic innego, jak efektowne wykończenie roboty.