UFC: KEVIN LEE WSKAZUJE POTENCJALNEGO RYWALA

Kevin Lee (18-5) podczas gali UFC 244 znokautował Gregora Gilespie (13-1) wysokim kopnięciem. Tuż po pojedynku zawodnik stwierdził, że w nowej kategorii wagowej czuje się jak ryba w wodzie i wskazał z kim chciałby się zmierzyć.

-Świetnie jest móc wrócić do wygranych. Po dwóch porażkach czujesz, że w środku jest coś nie tak. Naprawdę minęły lata, zanim dorobiłem się tego kopnięcia. Czuję się kure**** dobrze. To był najczystszy nokaut w mojej karierze. Nie spodziewał się tego, większość zawodników w lekkiej nie spodziewała się tego. Wracam z nową siłą, której jeszcze nie widzieliście. Nie pokazałem nawet połowy swoich możliwości. Mam przed sobą wiele starć w UFC, a czuję się, jakbym dopiero startował. Zmiana klubu na Tristar czyni mnie lepszym zawodnikiem. Jestem bardziej skupiony. Od zawsze mam talent i umiejętności, ale nigdy nie potrafiłem zebrać tego do kupy. Teraz wiem, że znalazłem odpowiednie miejsce i odpowiedni przepis, aby połączyć to wszystko w jedną całość. Mam do zrobienia pas w 155 funtach. W tej dywizji zaczynałem i w tej dywizji będę błyszczeć.

Po gali na twitterze Brett Okamoto poinformował, że Kevin Lee chciałby się zmierzyć z Islamem Makachaevem. Potencjalny rywal pogratulował mu zwycięstwa i zaproponował, aby spotkali się w oktagonie w styczniu.

Islam Makachaev (18-1) w 2015 roku odniósł swoją ostatnią porażkę z Adriano Martinsem. Później pokonał m.in. Chrisa Wade, Kajana Johnsona. Zawodnik z Rosji do swoich walk przygotowuje się z Khabibem Nurmagomedovem.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.