KSW 51: PRZYBYSZ PEWNIE POKONAŁ KRUSICIA

Redakcja, Informacja własna

2019-11-09

W walce otwierającej galę KSW 51 w Zagrzebiu Sebastian Przybysz (6-2) pokonał Lemmy'ego Krusicia (20-7) po ciekawej i stosunkowo wyrównanej walce, w której jednak Polak miał przewagę w zdecydowanej większości akcji.

Przybysz otrzymał już na początku kopnięcie na korpus, ale szybko sam zaczął pracować. Trafił akcją jeden-dwa, zranił rywala, a potem skończył kombinację ładnymi podbródkowymi. Słoweniec zareagował, przycisnął Polaka do siatki, lecz Przybysz obrócił go, obalił go i próbował skończyć duszeniem zza pleców. Do końca rundy panował w parterze, choć nie zdołał skończyć walki.

Druga runda to dobra (choć zbyt schematyczna) praca nóg Przybysza, który kontrował uderzeniami kopnięcia i akcje zapaśnicze przeciwnika, a nawet jeżeli był spychany do siatki, radził tam sobie bez większych problemów. Mimo wszystko Krusić nacierał i w pewnym momencie Polak zaczął wyraźnie tracić siły. Pod koniec rundy pod siatką Krusić trafił łokciem i backfistem, które doszły celu.

Przybysz zaczął w trzeciej rundzie mądrze używać zwodów i trzymał rywala w szachu. Nagle wystrzelił lewym prostym popartym potężnym kolanem, Krusić był mocno zraniony, ale zdołał dojść do siebie. Wkrótce zepchnął Polaka do siatki i znów trafił łokciem. Na szczęście dla siebie Przybysz trafił wyczerpanego Krusicia kolanem, obszedł go i zaczął dusić. Słoweniec pokazał wielkie serce i do końca wymieniał uderzenia z lepszym w stójce Polakiem. Po ostatnim gongu sędziowie punktowali jednogłośnie (29-28, 30-27 i 30-26).