LEWANDOWSKI KRYTYKUJE WYSTĘP PUDZIANA

Aleksander Hutyra, Informacja własna

2019-11-12

Jeden z właścicieli KSW Martin Lewandowski nie był pod wrażeniem występu Mariusza Pudzianowskiego podczas gali KSW 51. Mimo że Pudzian był faworytem tego starcia, głównie ze względu na przewagę doświadczenia, to Erko Jun sprawił mu w klatce sporo problemów.

Postawę Pudziana w walce wieczoru chorwackiej gali skrytykował Martin Lewandowski.

- Były jakieś niepotrzebne ruchy Mariusza, gdy tam już zdominował, których nie lubię. Wiadomo, nie jest to zabronione, ale przy klasie tego zawodnika, to już pewne tam… 

Lewandowski odniósł się do sytuacji, w której Polak będąc z góry zasłaniał rywalowi usta. 

- Ja osobiście nie jestem jakimś tam zwolennikiem takich trochę trików. Lubię jak pojedynki idą… Tak jak Erko zobaczył, że wypadła Mariuszowi szczęka, to on nie miał powodu, żeby zatrzymywać całą walkę, dopóki sędzia tego nie zrobi – zatrzymał, pokazał… I tak dalej. Natomiast poszedłem i pogratulowałem Erko. Powiedziałem, że w mojej ocenie odbioru jego jako zawodnika, w głowie, w wewnętrznej hierarchii to nic nie zmienia. Pokazał się ze świetnej strony i Mariusz wygrał zdecydowanie swoją fizycznością. Wiedział, co jest jego największym atutem. Zresztą my wszyscy wiemy, że to jest jego największy atut. Chciałbym też z Mariuszem pogadać, że coś w tym jego szkoleniowym teamie i w ogóle w tym przygotowaniu trzeba zmienić. Mam wrażenie, że Pudzian nam od jakiegoś czasu po prostu stoi w miejscu, a ma warunki, żeby poprawić się. I chyba zdaje sobie sprawę, że jest też coraz mniej atrakcyjnym zawodnikiem przez to, a chcemy go jeszcze przynajmniej ten rok, dwa pooglądać jego walki, więc trzeba to zmienić.

Jeden z włodarzy KSW kontynuował nieprzychylną ocenę występu byłego 5-krotnego mistrza świata strongman.

- Jestem akurat rozczarowany Mariuszem, powiem szczerze, bo liczyłem , że on, jak na takiego starego doświadczonego doga, psa, pokaże, gdzie miejsce Erko, a moim zdaniem Erko się bardzo dobrze spisał. Pokazał się z kapitalnej strony. Nawet nie techniczne nawet żadne umiejętności, żadne doświadczenie Mariusza nie zaważyło tylko po prostu kilogramy. I tu nie ma co gadać. A chciałbym, żeby Mario jeszcze z nami powalczył ze 2-3 lata i żeby nie odpuszczał po prostu. Nie wiem, czy zignorował sobie po prostu część tych przygotowań, czy sobie odpuścił u tego Erko. Wygrał zasłużenie, ale jednak ludzie oczekują po takiej gwieździe, że to będzie jednak coś bardziej emocjonującego.