BABILON 11: ŚMIEŁOWSKI WRACA W KAPITALNYM STYLU!

Redakcja, Informacja własna

2019-12-14

Dawid Śmiełowski (6-0) miał dużą przewagę jeśli chodzi o warunki fizyczne, ale bez wątpienia sobotni pojedynek należał do tych najtrudniejszych w dotychczasowej karierze. 24-latek przegrywał na punkty, ale jak to zawsze powtarzają 'walczy się do końca'! Do końca zostało mniej niż 15-sekund, a latające kolano okazało się kapitalną techniką i receptą na ciężko znokautowanego Damiana Zorczykowskiego (6-5).

Od początku było wiadomo, że Śmiełowski będzie miał przewagę w stójce i pokazywał to już w pierwszej rundzie. Zorczykowski nie zamierzał czekać na następne akcje rywala i skrupulatnie zdobywał sprowadzenia, a w parterze wypracowywał dominujące pozycje. W końcówce Damian padł na deski, ale szybko wrócił do żywych i zdobył obalenie. W drugiej odsłonie reprezentant Fight Club Łomża zdobył przewagę, gdy z dosiadu wyprowadził dużo uderzeń i wydało się, że może zakończyć walkę przed czasem. Był jeszcze zza plecami ''Królika'', który przetrwał kryzys. W ostatniej rundzie Damian był już wykończony kondycyjnie i od razu rywal nacierał z uderzeniami. Twardy Zorczykowski zdobywał jeszcze sprowadzenie. Ostatecznie walka na koniec wróciła do stójki, gdy pod siatką 31-latek oberwał jeszcze parę uderzeń, a Dawid zaryzykował i wyprowadził wysokie kopnięcie. Było one nieudane, ale Damian wymęczony stał przy siatce nie trzymając już gardy. Śmiełowski znów zaryzykował tym razem latającym kolanem - czym zaszokował wszystkich!