#ZAWODNIK 2019 ROKU + WYBÓR CZYTELNIKÓW

Zawodników, których można za ten rok nagrodzić, jest wielu. Ma na to wpływ również fakt, że w ostatnich latach dużo polskich organizacji nagradza swoich najlepszych zawodników pasami mistrzowskimi. W tym roku tego nie brakowało, a nawet mieliśmy przełom, bo po raz pierwszy poznaliśmy mistrza dwóch organizacji.

#1: Jan Błachowicz (25-8)

To nie tylko najlepszy zawodnik 2019 roku, ale wojownik który zdobył najwięcej w historii polskiego MMA, jeśli chodzi o mężczyzn. Bezapelacyjnie rok 2019 należy do naszego ''Cieszyńskiego Księcia''. Podopieczny Roberta Jocza po przegranej w Pradze od razu dostał duży pojedynek, a nazwisko rywala było i jest bardzo doceniane na świecie. Luke Rockhold (16-4) postanowił przejść do wyższej kategorii wagowej i zaczęły się od tego czasu zapowiedzi i słowa o jakże słabo obsadzonej wadze. Polak wysłuchał fanów i na UFC 239 zamknął dosłownie twarz Luke'owi, który doznał złamania szczęki. Szóstego lipca w Las Vegas podopieczny Roberta Jocza już pod koniec pierwszej rundy był bliski dokończenia dzieła zniszczenia, ale co się nie odwlecze, to nie uciecze. Minuta i 39 sekund, a nasz ''Cieszyński Książę'' brutalnie, efektownie, znakomicie nokautuje byłego mistrza kategorii półciężkiej. Po tym boju Jano w listopadzie wystąpił w walce wieczoru eventu w Sao Paulo. Podczas UFC on ESPN+22 wygrał splitem z Ronaldo Souzą, który należy do uznanych zawodników BJJ. Brazylijczyk to następna legenda, która zagościła w rekordzie naszego reprezentanta.

#2: Daniel Rutkowski (10-2)

''Rutek'' w tym roku stoczył aż cztery pojedynki i była to naprawdę dobra częstotliwość startów. Reprezentant Cross Fight Radom zaczął od wypunktowania solidnego kickboksera, Łukasza Rajewskiego, a po tym pojedynku dostał szansę walki o pas u Tomasza Babilońskiego. W czwartym starciu dla organizacji pod koniec trzeciej odsłony przed czasem odprawił Damiana Zorczykowskiego. Radomianin podczas dziesiątej edycji stanął przed wielką szansę, aby w Kopalni Soli cieszyć się z dzierżenia dwóch pasów mistrzowskich. Tak też się stało, gdy po pięciu ciężkich rundach na kartach punktowych pokonał Adriana Zielińskiego. Ostatnia walka Daniela była przecież ostatnio przed własną publicznością, gdy po początkowych problemach odprawił Estabili Amato z Brazylii.

#3: Andrzej Grzebyk (16-3)

Wszystko zaczęło się od walki roku! 29-latek na marcowym FEN 24 w Warszawie dał kapitalny bój. Od początku do końca mieliśmy wyśmienite starcie, które fani zapamiętają na długo. W tym pojedynku ciężko się do czegoś przyczepić, a Andrzej dodatkowo w trzeciej rundzie zakończył to przed czasem. Ostatnie starcie podopiecznego Radosława Piechnika miało miejsce we Wrocławiu, ale trwało to zaledwie 18 sekund. Robert Fonseca wyszedł do tego pojedynku z poważną kontuzją, bo bardzo rzadko zdarza się sytuacja, gdy po niskim kopnięciu zawodnik pada na deski i jest już ''skończony'' - a najchętniej wróciłby do domu.

#4: Daniel Skibiński (15-5)

''Skibę'' niestety tylko dwukrotnie widzieliśmy w 2019 roku. Podopieczny Andrzeja Kościelskiego po perturbacjach wystąpił w Pruszkowie, ale pasa nie bronił. Majowy pojedynek zakończył się przed czasem w drugiej rundzie, a w zastępstwie przyjechał Adriano Rodrigues. Skibiński ostatnią walkę stoczył podczas niedawnego Babilon MMA 11. Na gali w Radomiu jego pojedynek był main eventem, w którym na dystansie pięciu rund zdecydowanie zdominował doświadczonego Lom-Ali Nalgieva. Tam nie było dominacji, tylko deklasacja. Sprowadź, popraw i dobij!

#5: Michał Oleksiejczuk (14-3)

Podopieczny Mirosława ''Gracie'' Oknińskiego w tym roku wrócił po prawie dwuletniej przerwie - po tym jak miał problemy z USADĄ. ''Lord'' wystąpił w Pradze i udowodnił niedowiarkom, na co go stać! Michał w niecałe dwie minuty - co ważne przygotowywanym ciosem na korpus - ustrzelił doświadczonego Giana Villante, który nie tak dawno temu zamykał ranking największej organizacji na świecie. Oleksiejczuk głodny następnych wojen wystąpił w kwietniu. 24-latek w Sankt Petersburgu pokazał się z kapitalnej strony: uderzenia z kontry, a dokładnie podbródki usadziły zapaśnika Gadzhimurada Antigulova. Wojownik pochodzący z Barek nie po raz pierwszy udowodnił, że należy do największych talentów młodego pokolenia w Polsce. Ostatnia walka w Kopenhadze to niestety pierwsza przegrana w UFC. Michał postawił dużo na jedną kartę i już w pierwszej rundzie chciał zastopować doświadczonego Ovince St. Preux, który bujał się w tym pojedynku parokrotnie. Ostatecznie zabrakło paliwa i w drugiej rundzie Polak został poddany, ale jeśli nie dostaniesz lekcji, to nie wiesz co trzeba poprawić...

Wyróżnienia należą się również dla zawodników, którzy również mogli zagościć na tej liście:
Kategoria średnia - Krzysztof Jotko (21-4) dwa zwycięstwa w UFC
Kategoria ciężka - Daniel Omielańczuk (23-9-1) trzy zwycięstwa w ACA
Kategoria średnia - Piotr Strus (15-5-2) dwa zwycięstwa w ACA

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.