PODSUMOWANIE FREAK 2019: POSTAWA ROKU

Redakcja, Informacja własna

2020-01-07

Po raz pierwszy postanowiliśmy wprowadzić coś specjalnego, a będzie to podsumowanie freakowego MMA w 2019 roku. Nie mogło być inaczej, jeśli w Polsce mamy już dwie organizacje, które nie zamierzają się zatrzymać.

#1: Piotr Świerczewski udanie debiutuje mimo 47 wiosen na karku

Nasz były reprezentant w piłce nożnej mógł zaskoczyć podczas walki wieczoru drugiej edycji FFF w Zielonej Górze. Dość krótkie przygotowania pod okiem Mirosława Oknińskiego przyniosły wymierne efekty. Nie tylko przystosowanie się do treningów, ale też oczyszczenie organizmu choćby z alkoholu. Świerczewski miał przeżywał ciężkie chwile, ale zaskoczył i pokazał pazur, na pełnym całym dystansie pokonując Grega Collinsa. Kto by się spodziewał, że potrwa to trzy rundy?

#2: Radosław Słodkiewicz mający swoje momenty mimo krótkiego okresu

43-letni kulturysta jest chętny na dawkę emocji i następne wyzwania, więc przyjął ofertę debiutu w klatce. Krótki czas na przygotowania, a wcześniej zero doświadczenia z tego typu treningami. Słodkiewicz mimo wszystko wyszedł do klatki z Krystianem Pudzianowskim, który bagaż treningów miał zdecydowanie dłuższy. Radek przegrał ostatecznie w drugiej rundzie, ale momentami wydawało się, że ma więcej sił niż Pudzianowski, który chciał jak najszybciej zakończyć to wycieńczające starcie. Słodkiewicz mimo tylu minusów wszedł i zaprezentował się z naprawdę dobrej strony. Miejmy nadzieję, że w przyszłym roku zobaczymy go ponownie, ale tym razem po dłuższym okresie przygotowań.

#3: Patryk Woziński mimo dużych problemów przed walką wchodzi do klatki i jest bliski wygranej przez KO

''Kizo'' to następny popularny raper, który został pochwycony przez organizację FAME MMA. Trzeba przyznać, że jeśli chodzi o debiut wiele osób było ciekawych jak się zaprezentuje i oczekiwało na dobrą postawę. Tak też było w czerwcu na czwartej edycji w Łodzi. Patryk mimo skręconej kostki i zerwanej torebki stawowej nie zamierzał odwołać pojedynku i podjął ryzyko, a mało brakowało, aby jeszcze wyszedł z tego zwycięsko. Uderzenia, który wyprowadzał robiły wrażenie, ale Marcin Makowski przetrwał ciężkie momenty i pokazał się z dobrej strony. ''Mielonidas'' zdobywał obalenia, a tam zdobywał zdecydowaną przewagę i w drugiej odsłonie udało mu się wygrać przed czasem.

#4: Daniel Pawlak znosi ciężkie momenty w walce z faworyzowanym Isamu

''DeeJayPallaside'' od samego początku był na straconej pozycji nie tylko jeśli chodzi o kursy bukmacherskie. Wszystko przemawiało za Szymonem Kasprzykiem, który miał szybko w pierwszej rundzie odprawić rywala. Daniel Pawlak nie miał doświadczenia oraz czasu, ale mimo wszystko na trzeciej edycji pokazał charakter. Pawlak przegrał na pełnym dystansie, ale zaskakująco wychodził z opresji w parterze. Wydawało się, że jedna skuteczna technika i będzie po wszystkim. Było odwrotnie sporo technik, lecz Daniel z nich ''wychodził''.