KAMIL SOKOŁOWSKI: CZEKAM NA CIEKAWĄ WALKĘ

- Od 7 lat nie walczyłem w ojczyźnie, więc chętnie wrócę na polski ring. Czekam na ciekawy pojedynek 15 maja na gali Krystiana Każyszki w Kościerzynie – mówi boksujący w Wielkiej Brytanii Kamil "Sokół" Sokołowski, który będzie gościem specjalnym „Rocky Boxing Night” w dniu 29 lutego w Stężycy w powiecie kartuskim.

- Jestem wielkim fanem umiejętności, ambicji, determinacji, zaangażowania i wielu innych pozytywnych cech Kamila Sokołowskiego. Mam nadzieję, że 15 maja doprowadzę do walki pomiędzy zbierającym świetne recenzje na Wyspach Brytyjskich Kamilem a Jackiem Chruślickim bądź innym zawodnikiem mojej grupy Rocky Boxing Promotion. Zobaczymy jak potoczą się wszystkie pojedynki kategorii ciężkiej w Stężycy – mówi promotor i orgnizator gal Krystian Każyszka.

W finale „Turnieju Wagi Ciężkiej” 15 maja w Kościerzynie spotkają się miejscowy pięściarz Kacper Meyna z Mateuszem Cielepałą. Dla Kacpra Meyny generalnym sprawdzianem będzie pojedynek 29 lutego w Stężycy z Węgrem Andrasem Csomorem, byłym rywalem innego z kościerskich zawodników – Marcina Rekowskiego. W listopadzie Kacper był w Anglii gdzie miał okazję – podobnie jak Jakub Sosiński – sparować z Marcinem Sokołowskim i Nathanem Gormanem.

- Bardzo spodobał mi się pomysł Krystiana Każyszki, który w formule turniejowej postanowił wyłonić talent w wadze ciężkiej. Jego zasady też są w porządku, ćwierćfinały 4-rundowe, półfinały 6-rundowa i finał na dystansie 8 rund. Liczyłem, że w głównej walce spotkają się Kacper Meyna z Kubą Sosińskim, ale w finale Kacper zmierzy się z Mateuszem Cielepałą. Kibicuję 20-letniemu Kacprowi Meynie, to młody 20-letni bokser i warto w niego zainwestować. Widać, że on żyje boksem i cały czas się rozwija. Meyna jest silny, mocno bije zwłaszcza prawym prostym. Na pewno potrzebuje częstych walk, aby zdobywać doświadczenie, bo tego jeszcze mu brakuje – powiedział Kamil Sokołowski.

Kacper Meyna i Jakub Sosiński, którzy gościli u Kamila Sokołowskiego, bardzo chwalili tego zawodnika, podkreślając m.in. jego wysokie umiejętności i pięściarską solidność. 33-letni Polak zbiera świetne opinie, m.in. po wyrównanej przegranej walce z byłym Mistrzem Świata Australijczykiem Lucasem Browne. Kamil Sokołowski wygrywał natomiast z mającymi świetne rekordy Nickiem Webbem i Alexem Dickinsonem, a także wcześniej z AJ Carterem, Naylorem Ballem i Seanem Turnerem.

- Wielu ekspertów i kibiców mówi, że mój rekord jest mocno mylący, a mnie wypada się z nimi zgodzić. Analizując wszystkie moje walki, mogę powiedzieć, że 7 razy odebrano mi zwycięstwo, ale cóż takie życie. Dziś spokojnie mogłem mieć rekord mocno pozytywny. Mam duże doświadczenie, które pomaga mi w każdym pojedynku. Dobrze się czuję na dłuższych dystansach, ale jak można skończyć szybciej walkę to trzeba taką okazję wykorzystać. Angielskie turnieje są dobre dla dużych i silnych bokserów, którzy mają kondycję na maksymalnie 4 rundy, oraz dla zaczynających karierę zawodników. Do dziś żałuję, że wziąłem udział w grudniu w Ultimate Boxxer. Dla mnie 3 rundy to za mało – powiedział pochodzący z Częstochowy Kamil Sokołowski.

W Polsce trenował m.in. w PACO Katowice pod okiem trenera kadry Witolda Kostki. W 2013 roku Kamil Sokołowski był na Mistrzostwach Świata w kickboxingu low kick w Brazylii. Stoczył mnóstwo zawodowych i amatorskich walk w tym sporcie (K1, low kick) oraz w muay thai.

- Do Polski przyjeżdżam nawet po 3 razy w roku, lecz ostatni raz w ojczyźnie walczyłem w 2013 w kickboxingu. Swego czasu rywalizowałem w meczu kickboxerskim z Litwą w Gdańsku, a teraz jest szansa na występ na gali Krystiana Każyszki 15 maja Kościerzynie. Chciałbym pokazać się z jak najlepszej strony polskim kibicom. W rankingu boxrec jestem 7, ale przede mną są bokserzy do pokonania. A wracając do 29 lutego jestem bardzo ciekawy debiutu Chińczyka Shi Yun Longa z Pawłem Sowikiem. Azjata ma świetne warunki fizyczne, lecz z Sowikiem nie będzie miał łatwo. Z uwagę obejrzę też inne walki wagi ciężkiej – przyznał Kamil Sokołowski, który na co dzień pracuje jako kierowca ciężarówki, a mimo to stara się trenować 2 razy dziennie. Jego menedżerem jest Łukasz Rostkowski.

29 lutego dojdzie także m.in. do walki boksera z grupy Krystiana Każyszki - Kewina Gruchały z Rafałem Jackiewiczem, byłym Mistrzem Europy i pretendentem do tytułu Mistrza Świata IBF.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.