UFC 251: TYBURA CELUJE W MAJ, MA NA OKU PRZECIWNIKA!

Marcin Tybura (18-6) podczas sobotniego UFC on ESPN+27 w Norfolk stanął przed bardzo ważną walką. Nasz czołowy ciężki bił się o utrzymanie w największej lidze. 34-latek przerwał serię dwóch przegranych z rzędu - w tym dwóch przed czasem. 'Tybur' pewnie jednogłośną decyzją sędziów pokonał Sergey'a Spivaka (10-2).

Polak swój następny pojedynek chciałby stoczyć na początku maja. Marcin wyjawił, że chciałby pojawić się w karcie UFC 251, która szóstego maja odbędzie się w Australii. To nie koniec, bo Tybura ma na oku potencjalnego przeciwnika, który wydaje się dobrą opcją. Mowa o Marcosie Rogério de Limie (17-6-1), który po ostatnim zwycięstwie nabrał pewności siebie i czeka na duże wyzwanie. Brazylijczyk swoje pierwsze kroki w UFC stawiał w kategorii półciężkiej, a teraz ze zmiennym szczęściem walczy w królewskiej wadze. Dodajmy, że Lima w 2018-roku walczył już z naszym jednym reprezentantem, bo przecież na punkty pokonał Adama Wieczorka.

- Przeniosłem się do Las Vegas. Mieszkałem tutaj. Inna perspektywa. Może nie zmieniłem się całkowicie, ale zacząłem patrzeć na różne rzeczy inaczej. Dodałem kilka technik i zadziałało. Rogerio de Lima walczył w zeszłym tygodniu. Może on wyjdzie do walki ze mną. W Perth w Australii szykuje się świetna gala. Byłem tam już, więc chciałbym tam wrócić - powiedział Tybura w rozmowie z dziennikarzami po walce.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.