UFC BRAZYLIA: NIKITA KRYLOV LEPSZY OD WALKERA

Nikita Krylov (27-7) ma za sobą czwarty pojedynek po powrocie do największej ligi na świecie. Ukrainiec od samego początku nie ma łatwo, ale wrócił na odpowiednie tory pokonując Johnny Walkera (17-5). Dla Brazylijczyka zaś była to już druga przegrana z rzędu, a początki miał naprawdę świetne. Sędziowie punktowali oczywiście jednogłośnie (30-27, 20-28x2).

Brazylijczyk już na samym początku rozpoczął od frontalnego kopnięcia, a długo nie trzeba było czekać na jego firmowe kolano z wyskoku. Ukrainiec nie zamierzał ryzykować i szybko pod siatką pracował nad sprowadzeniem. Mieliśmy rozerwanie i wymianę, a po następnych próbach Krylov dopiął swego. W parterze wiele się nie działo, ale jak walka wróciła do stójki to zaczęły się emocje. Johnny trafił łokciem w klinczu, ale przy tym sporo przyjmował. Brazylijczyk w opałach i kontruje bacfistem. Wszystko kończy się drugim udanym sprowadzeniem po stronie Ukraińca, który do końca już kontrolował z góry.

Krylov nie zamierzał ryzykować i już na samym początku zdobył dość łatwo sprowadzenie. Ukrainiec przez większość rundy kontrolował rywala krótkimi ciosami, a Brazylijczyk straszył próbą trójkąta i chciał obrócić pozycję. Dla Walkera udało się to na ponad minutę przed końcem rundy. Brazylijczyk zamierzał wyrównać straty i wszedł zza plecy, a tam wyprowadził sporo ciosów. ''The Miner'' ratował się próbą dźwigni na nogę, ale nie było to bliskie rywalizacji.

W trzeciej odsłonie kopnięcie Krylova i odpowiedz ciosem Walkera, ale była to krótka zmyła, ponieważ Ukrainiec szybko wszedł w nogi. Brazylijczyk był na to gotowy i tym razem to on pojawił się z góry. Walker miał nawet dosiad, ale szybko go stracił i znalazł się na plecach. Wojownik z Doniecka do samego już końca kontrolował rywala z góry.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.