KRZYSZTOF JOTKO: JAKO 20-LATEK POPEŁNIŁEM DUŻY BŁĄD

Arkadiusz Hnida, Informacja własna

2020-03-15

Krzysztof Jotko (21-4) nie zamierzał długo czekać i odpowiedział na ostatnie słowa swojego byłego trenera Mirosława Oknińskiego, który również wrócił do złych momentów ich współpracy. Przypomnijmy, że wszystko zaczęło się od wpisu Krzysztofa, który 'zaczepił' polskiego prekursora MMA w naszym kraju po przegranej jego podopiecznego Michała Oleksiejczuka w UFC.

- Moi drodzy. Pewne sprawy należy raz na zawsze wyjaśnić. W ostatnich dniach moja reputacja została poddana próbie ze względu na oszczerstwa byłego trenera, z którym zerwałem współpracę ze względu na powody osobiste. Mimo, że nasze drogi rozeszły się już dawno temu, trener postanowił wyciągać niefortunne zdarzenia, które miały miejsce 10 lat temu. Jako 20-latek popełniłem duży błąd w swoim życiu. Przeprosiłem i zapłaciłem za to. Uczę się na błędach. Pracowałem naprawdę ciężko żeby dać dobre życie swojej rodzinie i stworzyć sobie reputację renomowanego sportowca. Na arenie sportowej zawsze dumnie reprezentowałem nasz kraj, tak byście mogli być ze mnie dumni. Ale nie tylko Wy, bo najważniejsze jest to, żeby na koniec dnia móc spojrzeć sobie w lustro i powiedzieć tak, jestem dobrym człowiekiem. Ostatnie ataki są tylko próbą grania na mojej psychice, żeby odciągnąć moje myśli od kwietniowej walki. Przegrani zawsze starają się przeszkadzać zwycięzcom. Moim zobowiązaniem jest zwycięstwo. Dla mnie, rodziny i fanów. Będę nadal ciężko trenował żeby dawać dobre walki i godnie reprezentować barwy białe i czerwone. Dziękuję wam za wsparcie - napisał Krzysztof Jotko.