MCGREGOR ŻEGNA CIOCIĘ I APELUJE O POZOSTANIE W DOMU

Trzeba przyznać, że są to ciężkie czasy dla sportów walki, a może to dotknąć nas wszystkich jak i co ważne dotkliwie nasze rodziny. Conor McGregor (22-4) postanowił dać dłuższy wpis w swoich mediach społecznościowych po śmierci cioci i całej sytuacji, która panuje na całym świecie.

- Irlandia jesteś niesamowitym, niesamowitym krajem. Wydaje mi się, że mamy tego wirusa. I dzięki temu ograniczeniu moglibyśmy faktycznie odejść i powstrzymać je wszystkie. Dobre nawyki, które zyskamy teraz dzięki temu dzikiemu atakowi kowboja-19, sprawią, że w przyszłości będziemy silni. Higiena dłoni. Dotykanie własnej higieny twarzy. Konsekwentne dokładne czyszczenie higieny obsługiwanych miejsc. To, co i tak naprawdę powinniśmy robić. Zawsze dbałem o higienę rąk. Ale nie wystarczająco. Jeśli pomyślę o wszystkich ludziach, którzy podają sobie ręce, a co nie. Często ludzie mówią mi, proszę, nie chcę zdjęcia, pozwól mi tylko uścisnąć dłoń. I ja tak, przyjacielu, dziękuję. Ponieważ jest to bardziej wydajne niż robienie pełnego zdjęcia. Ale to jest zbyt nieostrożne. I zbyt często. Dotykam też własnej twarzy. Zbyt nieświadomy częstotliwości, którą bym to zrobił. Do teraz. Wytrenowałbym tyłek, do poziomu niskiej odporności. Jest to nieuniknione przy intensywności treningu. Układ odpornościowy zostanie przetestowany. Unoszę się w ten sposób i zawsze łapię małe przeziębienia i flus. Ale teraz czuję się kuloodporny! Jestem teraz włączony jak skurwysyn. Zachowaj czujność na temat higieny osobistej. I nasza przestrzeń osobista. Boże, prędkość do nas wszystkich.  Jeszcze nas nie ma, ale jesteśmy na dobrej drodze. Po drodze w wielkim stylu! Do ludzi na całym świecie. Zrobimy to! Robimy to! Zrobione. Zrobiliśmy to. Gratulacje! Aha, i teraz jest już czas na lato. Łał! Och i z kim walczę - napisał Conor McGregor.

-  Te zdjęcia są sprzed kilku dni w studio w centrum Dublina. Miałem ogłosić światu moją darowiznę properwhiskey na Tunnel2Towers. Wspaniały dzień! Dumny dzień, przyprowadziłem swoją rodzinę do studia. Siedząc na krześle i transmitując na żywo wszystkie poranne talk-show w USA, dostaję telefon z informacją, że moja urocza ciocia Anne zmarła. Nie mogłem już żyć. Moja biedna, miła, kochająca ciocia. Siostra mojej matki. Ten głupi pieprzony wirus. Co się kurwa dzieje? Zabrałem rodzinę na wyspę byka. Spojrzał na morze. Wziął głęboki oddech. Dzięki, kurwa! Panie dziękuję - dodał Irlandczyk. 

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.