WALKA KHABIBA Z FERGUSONEM NIEZAGROŻONA

Aleksander Hutyra, Informacja własna

2020-03-18

UFC staje na głowie, by pomimo odwoływania kolejnych wydarzeń, doprowadzić do walki Khabiba Nurmagomedova z Tonym Fergusonem. Prezydent organizacji Dana White wydaje się być bardzo zdeterminowany, bo wspomina nawet o zorganizowaniu tej walki poza USA. 

W związku z panującą na całym świecie epidemią koronawirusa, UFC zmuszone było odwołać 3 kolejne gale. W zeszły weekend gala w Brazylii odbyła się ebz udziału kibiców, jednak narzucone przez amerykański rząd wymagania, zmusiły UFC do odwołania trzech amerykańskich wydarzeń.

- Jesteśmy gotowi na sobotę, by zrobić to na żywo na ESPN z Oklahoma City. Mamy walki, rozpiskę, fighterów i wszystko inne, ale najwyraźniej Prezydent przemówił własnie do narodu i najpierw zaczęło się od ograniczenia do 50 osób w jednym pomieszczeniu, co było trudne, ale dostosowaliśmy się. To było możliwe, bo mieliśmy zostawić tylko kilka osób z produkcji. Teraz mówią o 10 osobach, ale to już niemożliwe, nie damy rady tego zrobić. Robiliśmy wszystko o czym mówił rząd i lekarze, ale nie mamy wyboru jak przełożyć walki. Przekładamy trzy kolejne gale, ale 18 kwietnia z Khabib vs Ferguson wciąż się odbędzie.

Nie odbędą się wydarzenia zaplanowane na 21 marca, 28 marca oraz 11 kwietnia. Prezydent UFC podkreśla natomiast, że zaplanowane na 18 kwietnia starcie o pas mistrzowski kategorii lekkiej między Khabibem Nurmagomedovem a Tonym Fergusonem się odbędzie. Dana White jest gotowy doprowadzić do tej walki poza granciami Stanów Zjednoczonych.

- Musimy iść za (amerykańskim) nakazem maksymalnie 10 osób w pomieszczeniu. Mamy nadzieję, że wszystko oczyści się do kwietnia. Ten pojedynek się odbędzie, bez ludzi, nawet prawdopodobnie poza granicami USA, ale się odbędzie.

Jest to już piąte podejście do zorganizowania tego hitowego starcia, wcześniej na przeszkodzie stawały m.in. tiramisu czy kable w studiu telewizyjnym. Po czwartej nieudanej próbie, Dana White zarzekał się, że nigdy nie podejmie się już próby zorganizowania tego pojedynku, jednak po czasie zmienił zdanie, a gdy wydawało się, że w końcu dojdzie on do skutku, na drodzę stanął... koronawirus. Determinację sternika UFC w zaistniałej sytuacji mogą tłumaczyć wspomniane wcześniej słowa.