KRYSTIAN PUDZIANOWSKI SZUKA NOWEGO PRACODAWCY

Aleksander Hutyra, mmanews.pl

2020-03-19

Krystian Pudzianowski był w środę gościem programu MMAnews Live. Młodszy brat Pudziana zdradził m.in., że rozstał się z organizacją FFF i szuka nowego pracodawcy.

- Nie jestem w stanie wskazać terminu, bo rozmawiamy wspólnie z managerką z dwoma, trzema organizacjami. Gdyby nie było tej pandemii, to mógłbym dzisiaj powiedzieć kiedy będę walczył, bo to by było na pewno w pierwszej połowie tego roku. Ponieważ jednak mamy w Polsce sytuację jaką na dzisiaj mamy, to nie jestem w stanie teraz odpowiedzieć. Myślę, że to wszystko minie, ustabilizuje się i wszyscy wrócimy na swoje tory tak jak dotychczas żyliśmy, bo nikomu na pewno nie jest do śmiechu. Na razie wszyscy musimy się wspierać, pomagać sobie i dostosować się do tego co jest odgórnie nakazane, bo tego nie można bagatelizować.

Pudzianowski odniósł się także do propozycji walki z DJ Decksem.

- Jeżeli federacja, z którą porozmawiam na temat walk, przedstawi mi przeciwnika, to ja po prostu chcę się bić. Na pewno będziemy dogadywać zawodnika na takim samym poziomie. Ja wiem gdzie jest moje miejsce w szeregu i nie będę się bił z zawodnikiem, który ma 20 czy 30 pojedynków, bo to jest ktoś ma doświadczenie. Ja mam tylko jedną wygraną i mogę mierzyć się z kimś kto ma jedną czy dwie walki, kto jest na tym samym poziomie mniej więcej jak ja. Nie można porywać się z motyką na słońce. Ja miałem walczyć z DJ Decksem na tej gali, ale wyszło jak wyszło. Podobno znaleźli lepsze zastępstwo niż ja, nic dodać nic ująć. Ludzie, którzy interesują się tym sportem ocenią to sami. Ja mam taką zasadę, że nie lubię odgrzewanych kotletów.

Nie jest on także zainteresowany starciem z Adamem Oknińskim.

- Nie interesuje mnie ten człowiek, bo on dla mnie nie istnieje i nie będę mu robił reklamy. W ogóle ta rodzina mnie nie interesuje, ktoś sobie jakieś bzdury wymyśla. Jak ktoś nie ma co robić, to niech się weźmie do pracy, a nie szuka sensacji w mediach. To jest temat zamknięty i nie chcę się w ogóle wypowiadać na temat jednego czy drugiego pana. Pan Okniński chce zestawić pół Polski, bo on akurat ma taki pomysł a takich pomysłów to jest sto. Niech on sobie rzuca pomysłami, bo jedyne co mu w życiu wyszło to wrzucanie w internet swoich teorii. Ten temat ciągnie się od 10 lat, a jak chłopak się zakochał to wyślemy mu zdjęcie, żeby codziennie mógł się w nie patrzyć. Z całym szacunkiem, ale są pewne granice. Nie interesuje mnie rodzina Oknińskich, choćby zaproponowali mi milion złotych. Nie wszystko się robi dla pieniędzy, trzeba mieć trochę szacunku i trochę honoru w życiu.