HERCZYK: JESTEM NA NIEGO WKURWIONY, NIE ZROBIŁ ANI..

Redakcja, Informacja własna

2020-03-29

Marcin Najman po raz drugi wszedł do klatki FAME MMA, ale też drugi raz przygotowywał się do walki pod okiem Damiana Herczyka. Częstochowianin niespodziewanie szybko został zastopowany z rąk Piotra Piechowiaka. Taki rezultat i sama postawa oczywiście zdenerwowała trenera..

- Całe przygotowania to nie wiem po co one były, po poszły w dupę. Tyle mogę podsumować, bo nie zrobił ani jednej akcji. Myślę, że tu jest kwestia psychiki i on tego nie dźwiga. On jest strasznie spięty jak wychodzi, bo widziałem to już drugi raz. Trening to jest trening i tam powiem szczerze co potwierdzą moi zawodnicy, którzy pisali do mnie po walce, że sami w to nie wierzyli. Od błędów w wybranianiu pod siatką, a później stanął ręce na plecy, chwycił siatki, gdzie na treningach nie szło go za bardzo obalić, bo robił to naprawdę dobrze. Walka to jednak walka, a trening to jest trening. Tym bardziej jestem na niego wkurwiony, bo w stójce oczywiście na 2 dni przed walką pojechał do jakiegoś boksera, który mu pewnie natłukł jakieś teorie i dokładnie to co robili na tamtym treningu, robił później w walce. Miał tego nie robić, miał iść w drugą stronę, bo robiliśmy zupełnie odwrotne akcje. Efekt jest jaki jest. Lewy prosty po zejściu z krokiem w prawo i to mamy na nagraniach jak robił. I cały czas tylko te akcje, zrywać te jego wejścia i kolanami, podbródkami i tyle. Taktyka nie była jakaś ciężka. Tym bardziej, że Piechowiak się zamykał przed ciosami i był schowany za podwójną gardą. Marcin miał unikać chodzenia w lewą stronę, bo obawialiśmy się prawego over handa, którym może chcieć skrócić dystans, aby pójść po nogę wykroczną. Ja przeanalizowałem różne rzeczy, a on robił w drugą stronę. Szkoda tej całej pracy, bo naprawdę sporo czasu poświęciliśmy tym wszystkim elementom, a on tu nie zrobił nic. Taki sport - powiedział Damian Herczyk w rozmowie z mmanews.pl.