SZEF FAME MMA ODPOWIADA NA KRYTYKĘ WŁODARZY KSW

Aleksander Hutyra, Informacja własna

2020-04-02

Martin Lewandowski nie szczędził słów krytyki pod adresem szefa organizacji Fame MMA, w związku ze zorganizowaniem przez niego gali w trakcie pandemii. Krzysztof Rozpara odpowiedział na słowa Lewandowskiego w wywiadzie dla portalu se.pl

- Dziwią mnie podwójne standardy. Zakrawa to o hipokryzję. Najpierw słyszymy, że właściciele KSW robili wszystko, aby zorganizować galę. Pan Lewandowski sam żali się w mediach, że gala nie odbyła się przez zawodników, którzy nie chcieli zrezygnować z części swojego wynagrodzenia. Każdy prowadzi swój biznes wedle uznania. To nie mi oceniać, że panowie zaczęli szukać oszczędności w kieszeniach zawodników. To moim zdaniem w sposobie funkcjonowania, u nas przebiega to troszkę inaczej.

My zaczęliśmy szukać oszczędności w zupełnie innych kwestiach. Na pewno nie patrzyliśmy na początku na nasze gwiazdy, które inwestują bardzo dużo w przygotowania, które dają nam zasięgi. To nie jest dobry pomysł, żeby od tego zaczynać. W przeciwieństwie do pana Lewandowskiego, były to oszczędności w naszych własnych kieszeniach, czyli ograniczamy produkcję. Zrezygnowaliśmy z tych elementów, które generowały dodatkowe koszty. To nasza produkcja sobotnia kosztowo i wizualnie była daleko od tego, do czego przyzwyczailiśmy naszych 
widzów.

Pan Martin Lewandowski jest odpowiedzialny za powstanie stowarzyszenia MMA Polska, którego nadrzędnym celem ma być ochrona interesów zawodników i kształtowanie ich karier oraz talentów. Stąd pojawia się pytanie o pewną niespójność działania, czy mamy dbać o zawodników, a tutaj próbujemy na nich wymusić obniżenie kosztów i próbujemy zorganizować galę, a potem innych oskarżamy o to, że to jest frajerstwo, że się coś robi, mimo tej sytuacji znajduje sposób na doprowadzenie projektu do szczęśliwego końca. Ja myślę, że pan Martin pozwolił sobie wczoraj na użycie dość mocnych słów. Ja staram się zrobić to w miarę dyplomatycznie, ale nie ukrywam, że niesmak pozostaje.

Osobiście zawsze odnosiłem się do obydwu panów, do pana Martina Lewandowskiego i pana Macieja Kawulskiego, z szacunkiem i respektem. Podziwiam ich za to, co stworzyli, za to, jak wpłynęli na rozwój MMA. Praktycznie to dzięki nim to MMA w Polsce jest na takim poziomie, na jakim jest. To panowie wprowadzili freak fighty do MMA w Polsce. My bardzo dużo nauczyliśmy się na ich doświadczeniach, tego nigdy nie będę ukrywał i zawsze starałem się to podkreślać i wypowiadać z szacunkiem. Tym bardziej nie ukrywam, że wczorajsza wypowiedź i jej forma mnie nie odpowiadała.