MICHALCZEWSKI O IZU: W FAME MMA MA PRZYSZŁOŚĆ

Redakcja, Informacja własna

2020-04-08

Izu Ugonoh zdecydował zakończyć swoją karierę w boksie i już w tym momencie szykuje się do swojego debiutu w mieszanych sztukach walki. Nasz były czołowy polski pięściarz stawia swoje pierwsze kroki w klubie WCA Fight Team, gdzie ma szansę posparować z Danielem Omielańczukiem czy Mariuszem Pudzianowskim. O przyszłość Izu w MMA zapytano Dariusza Michalczewskiego, który był jego menadżerem.

- Tam w FAME MMA z youtuberami to ma przyszłość. Ja nie byłem dla Izu autorytetem. Izu się słuchał swojego trenera, nie potrafi się skoncentrować. On chciał mieć ciągle dużo ludzi przy sobie, nie chciał być sam. Nie chciał stanąć i spojrzeć prawdzie w oczy, nawet czy to rano przed walką czy rano przed wagą. Cały czas było wokół niego dużo ludzi i w kabinie u niego w szatni też było pełno ludzi. Izu wszedł do ringu i jak był pierwszy gong to mu się przypomniało, że musi boksować. To było zero koncentracji. Z takim nastawieniem zapomniał, że sukces boli. Ja mu mówił dziś wygrywa ten co umie przyjąć, a nie ten co umie uderzyć, bo teraz każdy może w wadze ciężkiej (..) W MMA też będą dusić, kopać i bić łokciami i z kolana także uważam, że to jest jeszcze bardziej skomplikowane - powiedział Dariusz Michalczewski w rozmowie z Andrzej Kostyrą.