SZYMON KOŁECKI: UFC NIE BYŁOBY STAĆ NA MNIE

Szymon Kołecki (8-1) w maju miał stoczyć swój trzeci pojedynek w największej organizacji w naszym kraju. Medalista Olimpijski nieoficjalnie w Warszawie miałby się zmierzyć z Łukaszem Jurkowskim (17-11). Z powodu panującego koronawiursa nie wiemy jak ta historia się zakończy, ale niewykluczone, że do starcia dojdzie podczas planowanych wydarzeń studyjnych.

Podopieczny Mirosława Oknińskiego został zapytany o potencjalne przejście do amerykańskiego giganta. Kołecki od samego początku podkreślał, że nie jest jego celem bicie się w UFC. 38-latek w organizacji KSW pokazuje się z świetnej strony, a pokonał już Mariusza Pudzianowskiego oraz Damiana Janikowskiego.

- Myślę, że UFC nie byłoby stać na mnie. W KSW mam bardzo dobry i wysoki kontrakt i na rynku polskim przyciągam dużą liczbę kibiców, zarówna na halę, jak i przed telewizory. Natomiast w Ameryce jestem kompletnie nieznanym zawodnikiem. Poza moim tytułem mistrza olimpijskiego, niewiele by amerykańską widownię przyciągnęło. Oczywiście UFC jest wielką machiną promocyjną i pewnie gdyby chciało, potrafiłoby wypromować mistrz olimpijskiego i być może ofertę finansową bym nawet dostał dobrą, ale w tym roku skończę 39 lat i przynajmniej do końca tego roku jestem związany kontraktem z KSW. Trudno byłoby mi rozpoczynać karierę w UFC w wieku 40 lat - powiedział Szymon Kołecki w rozmowie z TVP Sport. 

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.