WILDER: NIE WIDZĘ FURY'EGO JAKO MISTRZA

Aleksander Hutyra, Informacja własna

2020-04-16

Deontay Wilder w ostatnim pojedynku musiał uznać wyższość Tysona Fury'ego i doznał pierwszej porażki w zawodowej karierze. Był to rewanż - w pierwszym starciu obu panów sędziowie punktowi orzekli remis. Według oficjalnych doniesień w lipcu tego roku miało dojść do trzeciego starcia, ale w związku z panującą na świecie pandemią koronawirusa, na ogłoszenie daty trzeba będzie poczekać.

Amerykanin po porażce dłuższy czas milczał, jednak w w ostatnim wywiadzie postanowił wytłumaczyć swoją słabą dyspozycję w starciu z Królem Cyganów. 

- Dużo rzeczy zagrało na moją niekorzyść tamtej nocy i nie chcę o nich rozmawiać w tym momencie. Nadal nie mogę uwierzyć, że to się mi przydarzyło. Ciągle próbuję znaleźć odpowiedź na niektóre rzeczy. Ludzie, którzy znają się na boksie wiedzą, że nie byłem sobą. Tam na ringu był zombie. Popatrzcie na pierwszą walkę i na drugą, zupełnie dwie inne osoby. Nie możemy do tego wrócić. Mogę tylko stać się silniejszy i wyciągnąć z tego lekcje. To nie koniec. Nie widzę Tysona Fury’ego jako mistrza, on nie jest jeszcze królem wagi ciężkiej. Została nam jeszcze jedna potyczka, nie mogę się doczekać, aby pokazać światu najlepszego Deontaya Wildera.

Wilder zdradził też co zamierza zmienić w swoich przygotowaniach przed kolejnym pojedynkiem z Furym. 

- Przy następnej okazji chcę powiększyć swój obóz o nowe osoby. Dokładnie sprowadzę dwójkę do pomocy. Nie jestem zaskoczony tym, że Fury zgodził się na trylogię. Jestem bombardierem i nic tego nie zmieni. Czekamy na datę i miejsce. Tyson dobrze wiedział, że mierzył się z innym mną. W niedalekiej przyszłości powiem wam, o co mi chodzi, dlaczego tak się stało.