KSW NIE BYŁO ZAINTERESOWANE RONDĄ ROUSEY

Aleksander Hutyra, Informacja własna

2020-04-30

Joanna Jędrzejczyk goszcząc w 'Jurasówce' Łukasza Jurowskiego, opowiedziała m.in. o tym, że chciała kiedyś zawalczyć w KSW, by pokazać, że jest najlepszą zawodniczką. Juras przytoczył również ciekawy fakt z przeszłości, dotyczący braku zainteresowania KSW Rondą Rousey

Zarówno włodarze UFC, jak i KSW byli początkowo sceptycznie nastawieni do organizowania walk kobiet. Dana White przed laty zapewniał nawet, że kibice nigdy nie zobaczą ich w jego organizacji. Z czasem zmienił jednak zdanie, na co ogromny wpływ miała osoba Rondy Rousey. Jak się okazuje duet Kawulski - Lewandowski, który również długo zwlekał z wprowadzeniem pojedynków pań, nie był Rondą zainteresowany. Włodarze KSW nie byli także przekonani co do Joanny Jędrzejczyk.

Jędrzejczyk w programie Łukasza Jurkowskiego - 'Jurasówka' na antenie newonce.radio skomentowała m.in. fakt, że panowie Kawulski i Lewandowski określali walczące w pierwszym turnieju kobiet KSW zawodniczki jako najlepsze w Polsce.

- Ludzie nie wiedzą, że gdzieś tam jest JJ, która jest najlepsza. Ja nawet w którymś momencie, gdy mówiłam już, że nie chcę podpisać tego kontraktu, to chciałam tam iść. Mówiłam: dawajcie mi to, ja nawet za darmo tam pójdę, pokażę się. Ja wtedy chciałam pokazać się Polsce, pokazać, że jest taka JJ, która jest najlepsza. No i faktycznie, bardzo długo leżał ten kontrakt i czekał, ale ja czułam, że jestem przeznaczona do większych rzeczy.

Juras w odpowiedzi na słowa Joanny, przytoczył przykład innej przyszłej gwiazdy, której usługami KSW nie było zainteresowane. 

- Kiedyś Krzysiek Wiłkomirski, nasz judoka, Olimpijczyk, proponował KSW pewną dziewczynę z Florydy, która dobrze sobie radziła sobie w judo na Igrzyskach Olimpijskich, miała dwa zwycięstwa, wszystkie poniżej minuty, przed czasem, przez balachę, a ta pani nazywała się… Ronda Rousey. Wiłkomirski mówił: dajcie jej szansę w KSW, zobaczycie że to jest dobra dziewczyna i cholera… też nie chcieli za bardzo.