WALICZEK NIE MOŻE ZNALEŹĆ RYWALKI, WYSTOSOWAŁA APEL

Reprezentująca klub Daas Berserkers Team Bielsko-Biała Marta Waliczek wystosowała apel, powodem jest... problem ze znalezieniem przeciwniczki. Głos w sprawie zabrali też trener i menadżer zawodniczki.

Legitymująca się w zawodowym MMA rekordem 4 zwycięstw i 2 porażek Waliczek, ma problem... ze znazlezieniem przeciwniczki. Ostatni pojedynek stoczyła prawie rok temu i od tego czasu nie jest w stanie znaleźć rywalki. Zawodniczka postanowiła wystosować w tej sprawie apel.

- Na początku chciałabym przeprosić za nikłą aktywność w portalach społecznościowych. Zamiast śledzić sytuację związaną z koronawirusem oraz inne problemy, postanowiłam skupić się na rozwoju i swojej dalszej karierze. Mam gorącą prośbę do zawodniczek i promotorów z Polski. Nie mamy na razie możliwości, aby wyjeżdżać za granicę. Dziewczyny, wszystkie pokazujecie w social mediach, w jakiej to nie jesteście kondycji i jakimi jesteście wojowniczkami. Jak to jest, że ja jedyna tutaj w Bielsko-Białej mogę normalnie się przygotować, a nie ma chętnej dziewczyny, która mogłaby się ze mną zmierzyć na różnych galach. Nagle zmieniane są kategorie wagowe. Organizatorzy nie mogą znaleźć chętnej zawodniczki, która stanęłaby naprzeciw mnie. Jestem tu, czekam na propozycje. Zawalczmy i pokażmy serce oraz duszę wojowniczki - mówi w zamieszczonym na swoich mediach społecznościowych nagraniu.

Do aktualnej sytuacji swojej podopiecznej w rozmowie z portalem Onet.pl odniósł się także trener Damian Herczyk.

- Myślę, że tutaj duża winę ponoszą organizatorzy gal, którzy pozwalają na decydowanie i dobieranie oponentów przez niektórych zawodników. Walka niesie zawsze ryzyko porażki i to jest normalne, może się zdarzyć także z przeciwnikiem teoretycznie na papierze łatwiejszym. Trzeba skończyć z kalkulacjami w polskim MMA, bo jest to irytujące. Zdarza się to już nawet u zawodnika mającego jedna walkę, dla niego zawodnik z dwoma to już przeszkoda.

Menadżer Waliczek, Przemysław Kosiński opowiedział o szczegółach, dotyczących całej sprawy.

- Sytuacja nie jest kolorowa. Mieliśmy walczyć w Szwajcarii w marcu ze Stephanie Egger, jednak sytuacja z wirusem pokrzyżowała nam kompletnie plany. Była opcja walki na gołe pięści, niestety nie znalazła się żadna chętna. Trwają rozmowy z kilkoma polskimi organizacjami, zobaczymy. Być może Marta wróci na jakiś pojedynek w K1. Szkoda, żeby taka zawodniczka nie walczyła. Działamy, pracujemy, z trenerem Damianem Herczykiem aby fani po raz kolejny mogli zobaczyć Martę w akcji.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.