BMMA 13: BRZESKI-PIWOWARSKI WALKĄ WIECZORU

Już 29 maja Łukasz Brzeski (7-1-1) i Michał Piwowarski (3-1) spotkają się w walce wieczoru gali Babilon MMA 13 w studiu telewizyjnym. Obaj są przekonani, że wygra ten, który postawi na swoim i podyktuje warunki gry - Brzeski świetnie czuje się w stójce, a Piwowarski jest mistrzem walki parterowej.

Można powiedzieć, że najmocniejsza płaszczyzna rywala jest moją najsłabszą. Dobrze, że działa to w obie strony – mówi uznawany za faworyta Łukasz Brzeski. W poprzednim roku na galach Tomasza Babilońskiego najpierw zremisował z Michałem Kitą, a następnie pokonał byłego zawodnika UFC Ednaldo Oliveirę. Co ciekawe, wcześniej Brazylijczyk wygrał z Kitą.

Za 2 tygodnie mający znakomite warunki fizyczne Łukasz Brzeski (193 cm i 110 kg) zmierzy się z Michałem Piwowarskim (183 cm i 106 kg), który doświadczenie w Mieszanych Sztukach Walki ma mniejsze, ale już zdążył pokazać się z bardzo dobrej strony w polskim MMA. Do tego świetnie zaczął ten rok, bowiem w lutym został Mistrzem Europy w grapplingu w kimonach. Kilka miesięcy wcześniej zdobył także złoty medal ME w jiu-jitsu.

Już dawno czułem, że prędzej czy później przyjdzie mi rywalizować z Łukaszem Brzeskim. To bardzo solidny zawodnik i warto było ciężko potrenować, by solidnie przygotować się na takiego rywala. Czasu było niewiele, więc gdyby zaproponowano mi inne nazwisko, pewnie nie skorzystałbym z oferty. A skoro mam walczyć z Brzeskim, to nie trzeba było mnie motywować do treningów – powiedział szczecinianin Michał Piwowarski, który jest żołnierzem zawodowym.

Promotor Tomasz Babiloński w pojedynku głównym swojej pierwszej gali MMA w czasie „życia z koronawirusem” zdecydował się na potyczkę „stójkowca” (Łukasz Brzeski) z „parterowcem” (Michał Piwowarski). Wygra ten, który przeciągnie linę na swoją stronę.

Skupiam się na pracy parterowej, lecz nie w największym stopniu. Chodzi o to, że ile czasu bym teraz na nie to poświęcił, to nie przeskoczę umiejętności Piwowarskiego. Mogę jednak skupić się mocniej na zapasach i postarać, by walka utrzymała się w stójce – przyznał Łukasz Brzeski, na co dzień pracujący jako trener w Kotwica MMA Team Kraków.

Michał Piwowarski dodał z kolei, że przyjedzie do studia zamienionego na halę z oktagonem w roli „underdoga”, a chce wyjechać z kolejnym zwycięstwem w rekordzie.

Mojego zwycięstwa, na co liczę, nie nazwałbym sensacją, raczej niespodzianką, może małą niespodzianką. To przecież Łukasz Brzeski stawiany jest w roli zwycięzcy w naszym starciu. Spodziewam się, że będzie chciał mnie wyciągnąć na środek pola walki, nie będzie przecież dążył do klinczu. Ale ja też mam swój plan i bliżej mi jak zawsze walki w parterze niż w pozycji stojącej. W stójce Łukasz będzie miał nade mną przewagę, ale wierzę, że będę mógł wykazać się na macie – ocenił fighter Berserkers Szczecin.

Obaj twierdzą, że mimo pandemii koronawirusa mieli dobre warunki najpierw do treningów indywidualnych, a potem i grupowych. – Moją przewagą będzie większe doświadczenie i odpowiednie nastawienie psychiczne – wyjaśnił Łukasz Brzeski. – Moi synowie Borys i Leon dają mi niesamowitego kopa do działania. Dzięki rodzinie staram się być lepszy i w sporcie, i w życiu codziennym – podsumował Michał Piwowarski.

W karcie głównej zaplanowanej na 29 maja gali telewizyjnej Babilon MMA 13 znajduje sie 5 pojedynków: Łukasz Sudolski (6-0) vs Piotr Kalenik (7-4), Sylwester Miller (8-3) vs Piotr Kamiński (5-3), Patryk Kaczmarczyk (2-0) vs Krystian Krawczyk (4-2), Mariusz Mazur (5-1) vs Sebastian Rajewski (7-5) i Piotr Kacprzak (2-2) vs Michał Folc (4-2). Następne gale Tomasza Babilońskiego już wkrótce – 26 czerwca Babilon MMA 14 i 17 lipca gala bokserska Babilon Promotion.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.