MATEUSZ GAMROT O KOŚCIELSKIM W NAROŻNIKU NORMANA

Arkadiusz Hnida, Informacja własna

2020-05-22

Już 11-lipca dojdzie do jakże ciekawie zapowiadającego się rewanżu w kategorii lekkiej, a w stawce oczywiście będzie pas mistrzowski organizacji KSW. Mateusz Gamrot (15-0) w swojej walce w powrocie stanie do zakończenia trylogii z szalonym Normanem Parke (28-6-1).

Do ich pierwszej walki doszło na Stadionie Narodowym i było to bez wątpienia największe wyzwanie w dotychczasowej karierze MMA naszego reprezentanta. 29-latek po bliskiej walce sędziowie wskazali jednogłośne zwycięstwo jeszcze Ankosiaka. Do drugiego ich starcia doszło szybko, bo po niecałych 5-miesiącach, a emocji było nie mniej. ''Gamer'' na terenie rywala wyglądał zdecydowanie lepiej, ale niestety po zamieszaniu (palec w oko) ogłoszono NC (walka nieodbyta).

Przypomnijmy, że doszło do dużych zmian od tego czasu, bo przecież Mateusz aktualnie reprezentuje Czerwonego Smoka, który również znajduje się w Poznaniu. To nie koniec, bo przecież Norman do ostatniej walki o tymczasowy pas kategorii lekkiej przygotowywał się w Ankosie Poznań i tak też ma być w przypadku tej walki. W tej sytuacji tym razem w narożniku ''Stormina'' zobaczymy Andrzeja Kościelskiego.

- W żaden sposób, wręcz motywujące (..)  Jestem przekonany, że jak Norman zrobi tam całe przygotowania, osiem tygodni, to chyba się spotkam w narożniku z nim (Andrzej Kościelski). Nie wiem. Nie mam zielonego pojęcia, jak to będzie. Chodzą pogłoski, że już chyba jest w Poznaniu i trenuje. Wcześniej mieszkał w ogóle na moim osiedlu - co jest zabawne. Zobaczymy, gdzie teraz będzie mieszkał - powiedział Gamrot (w programie Oktagon Live) pytany o trud zakceptowania wiadomości, że jego były Trener stanie w narożniku Normana.