MENADŻER JONESA: POWIEDZIAŁ, ŻE JANEK JEST NASTĘPNY

Jon Jones (26-1) niekwestionowany mistrz wagi półciężkiej rzucił nowym pomysłem, aby przejść do kategorii ciężkiej, aby zmierzyć się z mocno bijącym Francisem N'Gannou (15-3). Amerykanin szybko zmienił zdanie i wrócił do pierwotnego mówiąc, że następny w kolejce jest nasz reprezentant Jan Błachowicz (26-8).

Te słowa potwierdził jeszcze Abe Kawa, który jest menadżerem ''Bonesa''. Przypomnijmy, że Janek ma już zapewnioną walkę o pas mistrzowski, lecz nie wiadomo kiedy ona miałaby się odbyć. Błachowicz aktualnie może pochwalić się serią trzech zwycięstw z rzędu, w tym dwóch efektownie przed czasem.

- Powiedział, że Błachowicz jest następny. Jon nigdy nie unikał pretendenta numer jeden. Przez całe swoje życie walczył z pretendentami, właśnie to cały czas robił. Mogę powiedzieć, że Reyes, Błachowicz, Teixeira, Santos wszyscy w moich oczach są tacy sami. Nikt z nich nie ekscytuje bardziej niż inni. Błachowicz może, bo to jest jedyny, którego nie widzieliśmy w starciu z Jonem. (..) Błachowicz jest jedynym, którego nie widzieliśmy z Jonem i to przez to on może być tym jedynym i właśnie nim jest. Wierzę, że ma największe prawo być numerem jeden. Nigdy wam jednak nie powiem, kogo innego Jones ma w swojej głowie, niż powiedział, a on właśnie powiedział, że jest to Błachowicz - zapewnia Abe Kawa.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.