KSW 53: TYPOWANIE REDAKCYJNE

W sobotę odbędzie się pierwsza po przerwie, spowodowanej pandemią koronawirusa gala KSW. Czeka nas bardzo ciekawe sportowe widowisko, bowiem karta walk od góry do dołu naszpikowana jest świetnymi pojedynkami. Daniem głównym wydarzenia będzie trzecia walka pomiędzy byłym podwójnym mistrzem Mateuszem Gamrotem a Normanem Parke, której stawką będzie pas mistrzowski w kategorii lekkiej.

 

Aleksander Hutyra – typowanie

 

Sebastian Przybysz vs Jakub Wikłacz

Obaj zawodnicy należą do ścisłej czołówki kategorii koguciej w naszym kraju, i obaj mimo młodego wieku są doświadczonymi zawodnikami. Ich pierwsze starcie, podczas gali ACB 63, kiedy to górą był Wikłacz, miało miejsce ponad 3 lata temu i od tego czasu zarówno, Sebastian Przybysz, jak i reprezentant olsztyńskiego Arrachionu poczynili spore postępy. Przewagą Przybysza przed tym pojedynkiem jest z pewnością fakt, że ma już na koncie cztery stoczone walki w okrągłej klatce KSW, z czego z trzech wychodził zwycięsko. Wikłacz natomiast trafił w końcu do miejsca, które wydaje się, że od dłuższego czasu było dla niego zarezerwowane, a włodarze KSW czekali tylko na odpowiedni moment, by zakontraktować niesionego aktualnie 6 zwycięstwami z rzędu 23-latka. W wymianach stójkowych przewagę powinien mieć Przybysz, jeżeli natomiast walka trafi do parteru, wzrosną szansę Wikłacza. Trudno wskazać w tym starciu faworyta, jednego możemy być jednak pewni – czeka nas bardzo ciekawa walka, która wyłoni pretendenta do walki o pas mistrzowski.

Typ: Sebastian Przybysz przez decyzję jednogłośną

 

Kamil Szymuszowski vs Michał Pietrzak

W tej walce faworytem „na papierze”, ze względu na większe doświadczenie wydaje się być Szymuszowski, jednak Pietrzak był w ostatnim czasie bardziej aktywny i nie tak dawno zaprezentował się bardzo dobrze w walce z mistrzem kategorii półśredniej Roberto Soldicem, i co warte podkreślenia, biorąc tę walkę z krótkim wyprzedzeniem. Pietrzak może mieć w tym starciu przewagę siły fizycznej i przede wszystkim jest lepszym zapaśnikiem. Argumenty, które przemawiają za Szymuszowskim, to oprócz wspomnianego doświadczenia - gra parterowa, ale tu pojawia się jakże fundamentalne pytanie – czy podopieczny Łukasza Zaborowskiego będzie w stanie obalić byłego mistrza Polski w zapasach? Obaj nie są wirtuozami stójki, więc w tej kwestii sprawa pozostaje otwarta. Szymuszowski jest nieco lepiej poukładanym technicznie strikerem, natomiast Pietrzaka cechuje duża odporność na ciosy i trudno wyobrazić sobie, że łodzianin pośle go na deski. Kluczową rolę w tym pojedynku odegra taktyka i umiejętność realizowania jej w trakcie walki.

Typ: Kamil Szymuszowski przez decyzję jednogłośną

 

Artur Sowiński vs Gracjan Szadziński

Jeżeli Kornik nie da się ustrzelić mocnym ciosem, zwłaszcza na początku starcia, to nie powinien mieć problemu z wypunktowaniem Szadzińskiego, czy nawet pokuszeniem się o skończenie przed czasem. Sowiński jest zdecydowanie bardziej doświadczonym i przekrojowym zawodnikiem. Były mistrz KSW kategorii lekkiej posiada wystarczająco dużo atrybutów, by powtórzyć wyczyn Mariana Ziółkowskiego i na przestrzeni trzech rund zdominować Szadzińskiego. Za Sowińskim w tej walce przemawia przede wszystkim fighting IQ, którym przewyższa swojego rywala kilkukrotnie i to powinno przeważyć szalę zwycięstwa na jego stronę.

Typ: Artur Sowiński przez poddanie, 2 runda

 

Roman Szymański vs Filip Pejić

Murowany kandydat do walki wieczoru. Dwóch eksplozywnych lekkich, potrafiących zarówno kończyć swoich rywali, jak i przewalczyć cały dystans na pełnych obrotach. Szymański pokazał się w ostatnim pojedynku z bardzo dobrej strony, pokonując podczas gali KSW 51 w Zagrzebiu jednogłośną decyzją sędziów mocnego Milosa Jancica. Zwycięstwem nad Czarnogórcem powrócił na szlak zwycięstw, po wcześniejszej porażce z mistrzem wagi piórkowej Salahdinem Parnassem. Pejic musiał w ostatnim starciu uznać wyższość Daniela Torresa. Zawodnik American Top Team Zagrzeb w swoim debiucie w okrągłej klatce KSW zastopował w drugiej rundzie Filipa Wolańskiego. Chorwat jest zdecydowanie wyższy od Szymańskiego, Polak może mieć nad swoim rywalem natomiast przewagę siły fizycznej. Szymański ma także na rozkładzie ostatniego pogromcę Pejica – Daniela Torresa, ale jak wiadomo walka walce nie równa, a STYLES MAKE FIGHT. Były mistrz organizacji FEN powinien skracać dystans i starać się sprowadzać walkę do parteru, który wydaje się nie być najmocniejszą stroną Chorwata.

Typ: Roman Szymański przez decyzję jednogłośną

 

Andrzej Grzebyk vs Tomasz Jakubiec

Angaż Andrzeja Grzebyka w KSW to jeden z najgłośniejszych transferów na rodzimym podwórku MMA w ostatnim czasie. Czy były podwójny mistrz FEN-u potwierdzi swoją klasę w klatce KSW i sprosta oczekiwaniom? Przed nim trudne zadanie w postaci znajdującego się obecnie na fali pięciu zwycięstw z rzędu Tomasza Jakubca. Faworytem tego starcia jest Grzebyk, ale trzeba przyznać, że włodarze KSW w jego debiucie wrzucili go na głęboką wodę. Nie ma co się jednak dziwić, skoro wielu ekspertów i kibiców już w pierwszej walce widziało go w roli pretendenta do walki o pas z Roberto Soldicem. Mimo że Jakubiec toczył do tej pory walki na mniejszych galach i nie ma w swoim rekordzie „głośnych” nazwisk, to jest obok Kamila Gniadka najtrudniejszym rywalem Grzebyka w jego kilku ostatnich walkach. Któraś z imponujących serii zwycięstw zostanie w sobotę przerwana. Głosy bogów MMA podpowiadają mi, że ta walka nie potrwa 15 minut i będziemy świadkami niespodzianki.

Typ: Tomasz Jakubiec przez TKO, 2 runda

 

Tomasz Drwal vs Łukasz Bieńkowski

Doświadczenie kontra zupełny brak kalkulacji. W oficjalnym trailerze przed walką Łukasz Bieńkowski powiedział, że nie zna innego stylu walki niż pójście na całość od pierwszych sekund, więc i tym razem nie powinno być inaczej, nawet biorąc pod uwagę fakt, że naprzeciwko niego stanie legenda polskiego MMA. Ba! Tym bardziej powinniśmy spodziewać się naładowanego energią do granic możliwości, ruszającego z szaleńczym atakiem w kierunku rywala, Łukasza Bieńkowskiego. Drwal jest lepszym technicznie bokserem, ma nieporównywalnie większe doświadczenie, ale  wraca po ponad 5 latach, a w jego wieku (38 lat) jest niemal pewne, że w jakimkolwiek stopniu odbije się to na czasie, którego potrzebował będzie, by odpowiednio wejść w pojedynek, co przy takim „dzikim” strikerze jak Bieńkowski może nieść za sobą spore ryzyko. „Gorilla” powinien z każdą minutą zyskiwać przewagę i wykorzystywać swoje doświadczenie. Bieńkowski, który nie ma nic do stracenia, a pokonanie legendy wywinduje go na szczyt bardzo mocnej w KSW kategorii średniej, będzie starał się zapewne wciągnąć pierwszego Polaka w UFC w wymiany i zapolować na nokaut, który wydaje się być w tym starciu prawdopodobnym scenariuszem.

Typ: Łukasz Bieńkowski przez KO, 1 runda

 

Borys Mańkowski vs Marcin Wrzosek

Panowie wymieniając się uprzejmościami w mediach społecznościowych, zadbali o to, by obok tej walki nikt nie przeszedł obojętnie. Choć biorąc pod uwagę walory sportowe, które niesie za sobą to starcie, nawet bez tego nie do końca widowiskowego trash-talku nie byłoby to możliwe. Za Wrzoskiem przemawia fakt, że jest to jego naturalna kategoria wagowa, natomiast Mańkowski, jeśli zbijanie kilogramów nie odbije się na jego dyspozycji, to zapewne będzie miał przewagę w aspekcie siłowym, mimo, że nawet jak na wagę lekką nie posiada imponujących warunków fizycznych. Starcie dwóch byłych mistrzów, to bez wątpienia match-makerski „strzał w dziesiątkę” i jedno z najciekawszych zestawień ostatnich lat w KSW. Poznaniak najlepsze lata swojej kariery wydaje się mieć już za sobą, bowiem zwycięstwa nad Vaso Bakocevicem nie można traktować raczej w kategorii wielkiego powrotu, natomiast Wrzosek z każdą walką pokazuje, że nieustannie się rozwija. W myśl słynnego cytatu trenera Kazimierza Górskiego - „możemy wygrać, przegrać, albo zremisować”, w tej walce prawdopodobne są dwa scenariusze – albo będziemy świadkami trzyrundowej batalii, w której o zwycięstwie któregoś z nich zadecydują detale, albo jeden z zawodników narzuci swój styl walki i zdominuje rywala. Nie spodziewałbym się tu skończenia.

Typ: Marcin Wrzosek przez decyzję jednogłośną

 

Mateusz Gamrot vs Norman Parke

No i wisienka na torcie gali z numerem 53. Gamer ostatni raz w klatce widziany był w grudniu 2018 roku, podczas gdy jego rywal przez ten czas stoczył trzy zwycięskie pojedynki z topowymi zawodnikami. Stormin w każdej kolejnej walce udowadnia, że jest jednym z najjaśniej święcących punktów w organizacji KSW, a do bycia niekwestionowaną gwiazdą brakuje mu tylko zwycięstwo właśnie nad Gamrotem. Dopełnienie tej trylogii, to coś na co czekaliśmy od czasu zakończonej w oparach kontrowersji drugiej walki. Gamrot przez ostatnie 1,5 roku co prawda nie stoczył ani jednej walki, a jago nazwisko pojawiało się w nagłówkach głównie za sprawą konfliktu z włodarzami KSW, wystartował jednak w najbardziej prestiżowych zawodach grapplingowych na świecie - ADCC oraz spędził sporo czasu na Florydzie, szlifując swoje umiejętności w jednym z najlepszych gymów na świecie - American Top team, mając okazję sparować z takimi zawodnikami jak choćby Dustin Poirier czy Jorge Masvidal. W tym pojedynku o zwycięstwie zadecyduje przygotowanie kondycyjne oraz umiejętność narzucenia swojej gry. Parke to dla Gamrota stylistyczny koszmar, ale zdeterminowany realną szansą spełnienia marzenia w postaci dołączenia do UFC Poznaniak powinien tym razem udowodnić Irlandczykowi z Północy swoją przewagę w aspekcie zapaśniczym i górować również za sprawą swojej dynamiki i poruszania się na nogach w wymianach stójkowych.

Typ: Mateusz Gamrot przez decyzję jednogłośną

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.