CZY KOLANA NA GŁOWĘ W PARTERZE POWINNY BYĆ DOZWOLONE?

W kwestii przepisów dotyczących uderzeń kolanem na głowę w parterze, które w zdecydowanej większości organizacji na całym świecie są zabronione, zarówno kibice, jak i eksperci dzielą się na dwa obozy. Są ci, którzy uważają, że obecne przepisy, mimo pewnych niedoskonałości, są najbliższe ideałowi oraz tacy, którzy chcieliby przywrócenia bardziej brutalnych zasad, które obowiązywały w kultowej organizacji PRIDE FC.

Walki w większości organizacji MMA na całym świecie odbywają się według regulacji zawartych w „Unified Rules of MMA”. Zasady te przez lata ewoluowały, dokonywano licznych modyfikacji przepisów, w celu udoskonaleniu ich, przy jednoczesnym zachowaniu bezpieczeństwa zawodników i utrzymaniu efektowności walk. Co do zasad i ich interpretacji w środowisku MMA - w ostatnich latach najwięcej dyskusji toczy się wokół definicji zawodnika, znajdującego się w parterze, przede wszystkim w kontekście uderzeń kolanami w głowę. Jeszcze do niedawna wystarczyło, że zawodnik, znajdując się np. w klinczu przy siatce, dotyka dłonią maty, by uderzenie go kolanem w głowę traktowane było jako faul. Komisja dokonała jednak zmian w tym zakresie. Zgodnie z aktualnymi przepisami, by zawodnik znajdował się w pozycji parterowej, musi mieć położoną całą otwartą lub zaciśniętą w pięść dłoń na macie lub tak jak wcześniej - inna część ciała, poza stopami, np. jedno kolano musi jej dotykać.

Za czasów Pride, czyli w zasadzie nie tak dawno, choć w obliczu tempa rozwoju MMA, to czasów  zamierzchłych - kolana na głowę w parterze, podobnie jak soccer kicki, czy stomp kicki były dozwolone. Nie można było natomiast uderzać łokciem, co z kolei dozwolone jest od lat w UFC i innych organizacjach, w których obowiązują wspomniane wcześniej, regulowane przez komisję ABC (Association of Boxing Commissions) - Unified Rules. Kolana oraz kopnięcia na głowę w parterze były jeszcze do nie tak dawna legalne w niektórych wschodnich organizacjach jak choćby ONE FC, które zrezygnowało z nich w 2016 roku. Jak widać podejście azjatyckie i amerykańskie do regulacji zasad od zawsze nieco się różniło. W Europie zaś dość długo trwał proces adaptacji do wprowadzenia uderzeń łokciem. KSW zdecydowało się na taki ruch dopiero w 2015 roku. Duży wpływ na to miały z pewnością takie aspekty jak akceptacja społeczna całej, mimo wszystko raczkującej jeszcze wówczas medialnie dyscypliny i zrozumienia jej specyfiki.

Łokieć bardziej bezpieczny niż kolano?

- Jeżeli chodzi o uderzenia kolanem w parterze, wydaje mi się, że są one bardziej niebezpieczne niż uderzenia łokciem, ze względu na to, że masa mięśniowa kończyny dolnej jest znacznie większa niż masa mięśniowa ręki, a co za tym idzie siła generowana przez nogę jest większa. Przekłada się to na siłę uderzenia i na urazy, które mogą temu towarzyszyć. Obrażenia czaszkowo-mózgowe powstające w czasie takiego uderzenia będą znacznie wpływać na zdrowie zawodnika, szczególnie w przypadku odległych powikłań. Oczywiście nie można tego powiedzieć z całą pewnością, ponieważ na siłę uderzenia składa się wiele czynników, takich jak: zakres ruchu czy szybkość. Wydaje mi się jednak, że wyjściowe obrażenia spowodowane przez uderzenia kolanami w parterze są większe, aniżeli te zadane w wyniku ciosów łokciem – tłumaczy Iwo Jarosz, zawodnik BJJ, absolwent studiów medycznych, lekarz stażysta w jednym z wrocławskich szpitali.

A jak to wygląda z perspektywy sędziego?

- Nie jestem osobą, która ma taką władzę, aby zmienić zasady i dlatego staram się po prostu przestrzegać tego co zostaje nam narzucone przez ABC Boxing w Unified Rules. Jeśli chodzi o zasadę, w której nie możemy kopać na głowę zawodnika, znajdującego się w parterze, tak jak to było w Pride, to według mnie zasada ta jest podtrzymywana ze względu na uznanie MMA jako sportu w szerokim odbiorze. Jeśli pozwolilibyśmy zawodnikom na skakanie sobie po głowach czy soccer kicki, to MMA cofnęło by się w rozwoju do czasu, kiedy wiele osób uważało ten sport jako "bitkę uliczną" – podkreśla Łukasz Bosacki, jeden z najlepszych sędziów MMA na świecie.

Obecne zasady w zakresie uderzeń kolanem w parterze wydają się więc być zdecydowanie bardziej bezpieczne i sprzyjające rozwojowi i budowaniu obrazu MMA jako dyscypliny sportowej, nie różniącej się niczym, poza, co oczywiste specyfiką, od innych dyscyplin. 

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.