UFC 259: JAN BŁACHOWICZ W PIĘKNYM STYLU OBRONIŁ TROFEUM

Jan Błachowicz w wielkim stylu obronił pas UFC w kategorii półciężkiej. Polak na gali UFC 259 wypunktował po pięciu rundach Israela Adesanyę, zadając mu pierwszą porażkę w amerykańskim gigancie. Trzy pierwsze rundy toczyły się w stójce. Dopiero w rundach mistrzowskich Błachowicz zrobił to, czego spodziewali się eksperci - przeniósł walkę do parteru.

- Przewidywałem, że będzie trochę szybszy. Za to okazało się, że uderzał mocniej, niż się spodziewałem. Był wolniejszy, ale jego ciosy ważyły więcej. Tego się nie spodziewałem - powiedział Błachowicz.

- Wiedziałem, że ostatecznie go obalę. Jestem od niego większy i silniejszy fizycznie. Spodziewałem się, że w tej płaszczyźnie będą od niego lepszy. Jego parterowa nie jest tak dobra jak moja. Musiałem tylko poczekać na odpowiedni moment. Na początku walki był zbyt szybki i przygotowany na to, że będę chciał go obalać. Później dało o sobie znać jego zmęczenie. Poczekałem i przeniosłem walkę do parteru w odpowiednim momencie - wyjaśnił Polak.

Sędziowie orzekli jednogłośnie, punktowali dwukrotnie 49-45 i raz 49-46. Wszyscy wskazali na naszego zawodnika.

Po walce na stronie UFC można znaleźć statystyki z polsko-nigeryjskiej konfrontacji. Na przestrzeni pięciu rund Jan Błachowicz zadał aż 276 uderzeń, których 184 było celnych. Israel Adesanya wyprowadził tylko 182 ciosy, z których 99 było celnych.

Następnym rywalem "Cieszyńskiego Księcia" ma być Glover Teixeira. Doświadczony Brazylijczyk jest pretendentem nr 1 w rankingu kategorii półciężkiej.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.