Artur ‘Kornik’ Sowiński (8-2) walczył w ostatni weekend maja w Zielonej Górze, na debiutanckiej gali Extreme Fight Arena.Popularny Kornik wypowiedział się na temat samej walki oraz gali.
Moja walka trwała bardzo krótko bo około 30 sekund. Po akcji w stójce Czech nadział się na moją lewą rękę i padł na ziemie, gdzie dostał jeszcze 2 ciosy… interwencja sędziego i koniec pojedynku. Moim zdaniem walka została przerwana odrobinkę za wcześnie. Gdyby pozwolono mi wyprowadzić jeszcze 2 ciosy nie było by żadnych wątpliwości. Nie mniej jednak bardzo się cieszę z wygranej.-powiedział po wygranej Kornik.
Co do samej gali to duże brawa należą się organizatorowi Marcinowi Kotasowi. Przyznaje że widziałem tylko początkowe walki, ale sama organizacja była na bardzo dobrym poziomie. Warte podkreślenia jest to, że była to pierwsza edycja, a mimo to niedociągnięcia były naprawdę minimalne. Moim zdaniem Extreme Fight Arena jeśli dalej będzie się rozwijać stanie się bardzo mocną organizacją i tego też im życzę.