WYWIAD Z KAMILEM BEZELAKIEM

Michał Capała, fight24.pl

2010-06-04

Zapraszam do przeczytania bardzo ciekawego i obszernego wywiadu ze strongmanem Kamilem Bazielakiem.Ostatnio mogliśmy o nim usłyszeć w kontekscie wywania jakie rzucił byłemu strongmanowia aktualnie zawodnikowi MMA Mariuszowi Pudzianowskiemu.W wywiadzie przeczytamy m.in. o konflikcie z "Pudzianem",planach walki na AoF VII.Rozmawiał Boruta z serwisu fight24.pl

Jak wyglądała Twoja kariera w sztukach walki?
- Treningi sportów walki zacząłem w 1987 roku. Najpierw było to karate Kyokushin, potem Isshin-Do. Potem trafiłem do sekcji bokserskiej Łódzkiego Policyjnego Klubu Sportowego prowadzonej przez Stanisława Pisarka i Jerzego Kaczmarka.

Wielokrotnie z różnym powodzeniem stawałem na ringu w zawodach ogólnopolskich. Na jednym z turniejów dosłownie zniszczyłem ówczesnego mistrza Polski w boksie Piotra Ścieszko, który później przez chwilę był zawodowym bokserem. Walka ta nie zakończyła się jednak moja wygraną, gdyż zostałem zdyskwalifikowany za nieprzepisowe uderzenie głową. Prawda była jednak taka, że Ścieszko był pupilkiem mojego trenera, który zrobił wszystko, abym tej walki nie wygrał. Zostałem zdyskwalifikowany w sytuacji, gdy mój przeciwnik ledwo już stał na nogach, co niechybnie uratowało go przed K.O.
 Swoje zmagania na ringu zakończyłem w 1997 roku biorąc udział w dwóch turniejach ogólnopolskich.Na ostatnim z nich zająłem II miejsce w wadze ciężkiej.

Dlaczego zdecydowałeś się na zawody strong man i dlaczego teraz chcesz wracać do sportów walki?

- Tak jak mówiłem boksowałem amatorsko w ŁPKS w Łodzi, jednakże tak zwane diety bokserskie, które otrzymywałem nie pozwalały mi na godziwe życie. Brakowało mi pieniędzy na podstawowe potrzeby, a treningi 2-3 razy dziennie uniemożliwiały mi normalną pracę. Dlatego też zająłem się sportami siłowymi, organizacją imprez Strong Man i startami w tychże zawodach.
 Próbowaliśmy wraz z bratem stworzyć organizację sportów siłowych, która byłaby przeciwwagą dla rozgrywanych w TVN zawodach siłaczy. Udało nam się zorganizować Mistrzostwa Polski Strong Man transmitowane w telewizji TV 4 i dwukrotnie Mistrzostwa Europy relacjonowane na żywo w telewizji Polsat Sport wraz z powtórkami w otwartym Polsacie i Polsacie 2.
 Dlaczego zdecydowałem się na powrót do sportów walki? Otóż, dlatego, że dyscyplina Strong Man nie była tym, co kochałem i co tak naprawdę chciałem robić. Sporty siłowe nie były dla mnie. Nie byłem „urodzonym” siłaczem tak jak Mariusz Pudzianowski, który został obdarzony fenomenalnymi genami do dźwigania ciężarów, dzięki ojcu, który ćwiczył w młodości podnoszenie ciężarów. W przeciwieństwie do Mariusza, od zawsze byłem fighterem, a swoje geny zawdzięczam również ojcu, który był zawodowym żołnierzem służacym przez 24-lata w elitarnej jednostce powietrzno-desantowej.
 Mimo uprawiania sportów siłowych cały czas trenowałem karate, boks, gdyż od zawsze pociągała mnie walka, możliwość konfrontacji z żywym przeciwnikiem. Częstokroć walczyłem na ulicy.Wiem, że z perspektywy czasu nie ma, czym się chwalić, gdyż postawa tego typu przyniosła mi tylko późniejsze problemy. Z jednej rzeczy jestem tylko dumny, a mianowicie z tego, że nigdy, przenigdy nie zdarzyło mi się przegrać w ulicznej bijatyce.

Wywodzisz się ze styli uderzanych, MMA wymaga jednak treningu przekrojowego, czy pracujesz też nad chwytami?
- Trenuję również chwyty. Można powiedzieć, że ostatnio trening stricte zapaśniczy zdominował moje przygotowania do najbliższego startu. Zdarzało się, że na macie trenowałem nawet po dwa razy dziennie.

Jak wygląda Twój trening?
- Zaczynam o 5 rano. Biegam z reguły stałym tempem 4 km dziennie. Po powrocie z biegania wchodzę na swoją salę treningową, którą mam urządzoną przy domu i ćwiczę ground and pound na worku. Z reguły robię dwie serie po 3-4 minuty. Wykonuję też kilka luźnych serii na worku w stójce. Na zakończenie rozciągam się, pracuję nad gibkością, elastycznością aparatu ruchu.
 Drugi trening mam po południu. Wtedy w zależności od dnia tygodnia ćwiczę albo sam boks (poniedziałek, piątek), albo Muay thai (wtorek, czwartek) i zapasy wraz z elementami Brazylijskiego jiu–jitsu (środa, sobota). Dodatkowo 2-3 razy w tygodniu wieczorami robię trening siłowy. W swoim treningu sportów walki korzystam z porad Mameda Khalidova, Andrzeja Suprona i Remigiusza Fabicha.

Czy Twój trening siłowy uległ zmianie, gdy zdecydowałes się na MMA?
- Tak uległ sporej zmianie. W danej chwili polega on na wykonywaniu superserii i serii łączonych w większym zakresie powtórzeń i z krótkimi przerwami odpoczynkowymi, a więc jest to trening budujący bardziej wytrzymałość mięśniową niż typową siłę.

Czy planujesz zrzucanie wagi, lub już je zacząłes?
- Dobrze się czuję przy obecnej wadze 128-130kg, choć nie ukrywam, że przy nieco mniejszym ciężarze ciała, a mianowicie 120 kg czułbym się zdecydowanie lepiej. Poprawiłbym wtedy na pewno szybkość, dynamikę i wytrzymałość.

Rzuciłeś wyzwanie innemu strongmanowi, Mariuszowi Pudzianowskiemu, niektórzy zarzucają Ci, ze chcesz się tylko wypromować. Dlaczego akurat Pudzianowski, czy to coś osobistego?

- Nie rzucałem wyzwania żadnemu innemu strongmanowi poza Pudzianowskim. Sytuacja ta związana jest z moim wieloletnim konfliktem z Mariuszem. Sprawa ta jest nieco bardziej skomplikowana niż to mogłoby się pierwotnie komukolwiek wydawać. Wielu jego fanów czy też raczej fanatyków uważa, że chciałem się na walce z Pudzianowskim tylko i wyłącznie wypromować. Nie jest to jednak zgodne z prawdą. Nie o to w tym wszystkim chodzi.
 Tajemnicą poliszynela jest to, że z Mariuszem nienawidzimy się już od lat. Nie chcę ujawniać podłoża tego konfliktu, gdyż jest to sprawa tylko i wyłącznie pomiędzy nami. Nie zamierzam prać naszych brudów publicznie. Proponowałem mu pojedynek na zasadach MMA, na długo przed tym zanim wogóle KSW pomyślalo o nim, jako o zawodniku w Mixed Martial Arts. Nigdy się jednak na to nie zgodził z przyczyn dla mnie oczywistych.
 Dwukrotnie stawaliśmy naprzeciwko siebie na ulicy i dwukrotnie Mariusz zrejterował. Raz doszło nawet do sytuacji, że uciekał przede mną i wołał ochroniarzy o pomoc. Wiem, że ciężko niektórym w to uwierzyć, ale takie były fakty. Widziało to naprawdę wiele osób.
 Dlatego od samego początku kariery Pudzianowskiego w MMA twierdziłem, że jest tchórzem. Wiedziałem, że ma słabą psychikę, co uwidoczniło się w końcu przy walce z emerytowanym Timem Sylvią. Uważam, że Mariusz nie ma serca do walki. Jeśli przeważa nad kimś fizycznie tak jak nad Marcinem Najmanem czy Kawaguchim to jest siebie pewien. Jeśli nie posiada tej przewagi fizycznej jak w przypadku Sylvii to siada mu psycha i się poddaje.

Kiedy można się spodziewać Ciebie na ringu?
- Jak na razie miałem okazję wystąpić tylko we wrestlingu na gali „Total Blast Wrestling” w Radomiu organizowanym przez Andrzeja Suprona i Pawła Borkowskiego, gdzie stłukłem niemiłosiernie polskiego wrestlera Augusta (2,15cm wzrostu i 130kg wagi). Wrestlerzy, którzy przygotowywali mnie do tej walki powiedzieli, żebym walczył na serio, więc tak też zrobiłem. Wprawdzie uderzenia, jakie otrzymał August były tylko na tułów, ale wystarczyły, żeby wrestler skarżył się później na problemy z oddychaniem. 
 Wynik tej walki nie był ustalony jak poniektórzy sądzą. W założeniu organizatorów to August miał się pokazać z dobrej strony, a ja nim po prostu zamiotłem ring.
 W sobotę 5 czerwca stoczę kolejną walkę we wrestlingu. Cały czas mam jednak nadzieję, że uda mi się znaleźć przeciwnika, z którym zmierzę się w MMA na arenie ogólnopolskiej. Jestem otwarty na wszelkie propozycje. Otrzymałem wprawdzie propozycję walki na gali Angel of Fire VII z Dawidem Trólką, jednakże do walki tej nie doszło rzekomo z powodu kontuzji Dawida.

 

Firma Sports Technology, w której jestes wiceprezesem została niedawno sponsorem Mameda Khalidova, czy planujecie inwestycje w innych polskich zawodników?
- Planujemy takie inwestycje z uwagi na to, iż promujemy i reklamujemy w Polsce nową markę produktów firmy Nutrabolics, której jesteśmy autoryzowanym i wyłącznym dystrybutorem na terenie Polski. Firma Nutrabolics sponsoruje takich zawodników jak Anderson Silva, Mauricio Shogun Rua, Frank Mir, Batista. Do tego szacownego grona dołączył teraz Mamed Khalidov, który jest twarzą Nutrabolicsa w Polsce.

Nowym projektem, w który się zaangazowałeś jest czasopismo”Body Style”, co możesz nam o nim powiedzieć?
- Wydaliśmy już dwa numery tego magazynu. Pierwszy numer był pełen błędów, omyłek. Nauczeni, więc doświadczeniem drugi numer gazety staraliśmy się opracować jak najstaranniej umieszczając zróźnicowane artykuły tyczące się róznych płaszczyzn życia od tematyki sportowej, po nowinki techniczne, a także sferę emocjonalną i erotyczną. Każdy w tej gazecie może znaleźć coś dla siebie.
 Dominującym tematem są oczywiście sporty walki i w tym kierunku zamierzamy dalej podążać relacjonując ważne wydarzenia ze świata MMA, K-1 i innych. Magazyn Body Style będzie promować utalentowanych zawodników, przedstawiać ich sylwetki, zainteresowania, treningi, promować konstruktywne postawy życiowe. Naszą ambicją jest, aby Body Style oprócz przekazywania rzetelnych informacji pełnił również funkcje pedagogiczne, dydaktyczne, dzięki którym wielu młodych ludzi będzie mogło czerpać pozytywne wzorce rzutujące na ich życie.
 W czerwcu wydajemy trzeci już numer naszego magazynu. Gazeta dostępna będzie punktach obsługiwanych przez Koloportera i Polperfect.

 

Niniejszy tekst nie został stworzony przez redakcję portalu BOKSER.ORG i nie jest jej oficjalnym stanowiskiem. Redakcja portalu nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treści i inne materiały zamieszczane przez użytkowników w blogach i komentarzach, oraz innych wpisach umieszczanych przez użytkownika w serwisie. W przypadku naruszenia dóbr osobistych prosimy o niezwłoczny kontakt na adres e-mail: pomoc@bokser.org.

KOMENTARZE
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestorwanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.
Panel logowania
Login:
Hasło:
 
 
Zapamiętaj


Polecamy


Statystyki
statystyka

Sportingbet.pl to Twój sportowy bukmacher internetowy.