WYWAID Z THIAGO SILVĄ

Thiago Silva po porażce z Rashadem Evansem na UFC 108 wciąż jest czołowym zawodnikiem dywizji do 205 funtów. Wychowanek Chute Boxe wyszedł do walki z kontuzją, jednak nie chciał rezygnować tuż przed pojedynkiem. Portal tatame.com przeprowadził wywiad z brazylijskim zawodnikiem, w którym Silva opowiada o swojej kontuzji, której nabawił się na miesiąc przed walką, o upragnionym rewanżu z Machidą oraz o najbliższych planach.

Co powiesz o swojej ostatniej walce?
Walka była dobra, oprócz tego że przegrałem. Bardzo ciężko było się obronić przed jego obaleniami i dlatego przegrałem na punkty. Wiele razy jego obalenia były skuteczne. Mam rację?

Oczekiwałeś, że Evans może aż tak skupić się na treningu obaleń?
Myślałem, że będzie próbował sprowadzać walkę do parteru ale nie zdawałem sobie sprawy, że będzie to jego taktyka. Oczekiwałem, że chętniej będzie się wdawał w wymiany, ale on uciekał od wymian i chciał walczyć w parterze.

Jak kontuzja wpłynęła na Ciebie przed walką?
Kontuzja trochę mi przeszkadzała. Na cztery tygodnie przed walką przyplątała się kontuzja pleców i nie trenowałem przez blisko trzy i pół tygodnia. Robiłem wtedy tylko rozciąganie i fizjoterapię. W walce miałem gorszy timing i mniej siły niż Evans. Nie wiem, czy on nie wierzył bardziej w zwycięstwo...

Czy spodziewałeś się, że ta walka będzie tak trudna? Nie trenowałeś przez ostatni miesiąc
Myślałem, że będzie jeszcze gorzej. Mogłem narzucić swój rytm. Dałem z siebie wszystko. Wszystko co mogłem wtedy z siebie dać. W trzeciej rundzie prawie go znokautowałeś? Myślałeś wtedy, że wygrywasz?
Wiedziałem, że przegrywam. Nie czułem się na siłach, więc zacząłem go prowokować by bardziej się otworzył. Jednak on nie dał się w to wciągnąć. Wiedziałem, że przegrywam. Przegrałem dwie rundy.

Czemu nie poszedłeś za ciosem gdy go trafiłeś?
Byłem bardzo zmęczony... Zacząłem go prowokować, bo on wyglądał na zmęczonego. Jednak nawet zmęczony wciąż miał ciężkie ręce. Był czas, że obaj nie wiedzieliśmy co się dzieje. Myślę, że to przez zmęczenie nie potrafiłem go wykończyć.

Co powiedzieli o walce Panowie z UFC?
Powiedzieli, że walka byłą dobra. Dali nam trochę czasu na odpoczynek.

Twoim celem wciąż jest walka z Machidą? Jak teraz widzisz swoje szansę na tę walkę?
Teraz muszę czekać... Dana powiedział, że jestem tutaj by walczyć z najlepszymi. Chcę walczyć z najlepszymi i myślę, że jestem w gazie. Muszę dalej trenować i nic więcej nie mogę zrobić. Porażki zdarzają się nawet najlepszym.

Co teraz? Jak się czujesz?
Jest źle... Jestem w domu, leżę i właśnie wróciłem z wizyty u doktora. Mam uszkodzenie mięśni. Nie mam jeszcze umówionych terminów, ale muszę odwiedzić trzech lekarzy i znowu zacząć fizjoterapię.

To ta sama kontuzja, która zmusiła Cię do odwleczenia walki z Lyoto?
Tak ta sama, a nawet gorsza, ale tym razem nie chciałem anulować walki. Myślę, że rezygnacja z walki tuż przed galą nie jest zbyt elegancka, więc walczyłem. Teraz już jest po walce i muszę o siebie zadbać.

Żałujesz, że nie mogłeś walczyć na 100 procent?
Nie żałuje, bo uwielbiam walczyć. Rezygnacja z walki odpadała. Przed ostatnim miesiącem miałem naprawdę dobry trening... Nie walczyłem na 100% ale dałem z siebie wszystko co mogłem. Nigdy nie da się walczyć na 100% to za trudne.

 

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.