Dwóch zawodników MMA - Fedor Emelianenko (31-1) oraz Brock Lesnar (4-1) znalazło się w setce najlepiej opłacanych sportowców w mijającym roku. Zestawienie takie sporządził magazyn Business Week. Od lat uważany za najlepszego zawodnika wagi ciężkiej w mieszanych sztukach walki Emelianenko uplasował się na 82. miejscu, a Lesnar, jedyny człowiek, który jest w stanie z nim wygrać, zajął 96. pozycję.
Na liście stu najbogatszych widnieją także dwa nazwiska bokserów - Manny Pacquiao (50-3-2, 38 KO) jest 72, a Floyd Mayweather (40-0, 25 KO) 91. Listę otwiera golfista Tiger Woods, który w ubiegłym roku wzbogacił się o ponad 103 miliony dolarów.
Andy Souwer i Masato zmierzyli się w pożegnalnym pojedynku Japończyka, 31 grudnia 2009. Po walce spotkali się na korytarzu w hali. Mimo, że przez chwilą stoczyli ciężki, pięciorundowy pojedynek w którym nie szczędzili sobie mocnych ciosów, teraz rozmawiają ze na luzie, bez żadnej urazy, złości - jak prawdziwi mistrzowie. Warto ten filmik zobaczyć i zadedykować zawodnikom z których nie raz emanuje wręcz nienawiść do przeciwnika - często tylko dla pieniędzy i pod publikę. To "tylko" sport.
UFC podbija świat, w tym także Chiny. Najprężniej działająca organizacja światowego MMA podpisała właśnie umowę, na mocy której kolejne gale pokazywane będą przez jedną z największych w tym kraju witryn internetowych - sohu.com. Pierwszym transmitowanym wieczorem będzie gala UFC 109 w Las Vegas, gdzie 6 lutego dojdzie do długo oczekiwanej potyczki dwóch legend MMA - Randy Couture'a (17-10) i Marka Colemana (16-9).
"Chiny to jedna z dróg do zbudowania z UFC i MMA jednej z największych dyscyplin na świecie. Chiny są przecież kolebką wielu sportów walki. Wraz z sohu.com chcemy pokazać tamtejszym kibicom wielkie walki" - skomentował całą sprawę Dana White, prezydent organizacji UFC.
Mistrz Strikeforce Gegard Mousasi rozpocznie treningi z Georgesem St-Pierrem, najlepszym zawodnikiem w dywizji półśredniej w UFC. Ich wspólny obóz treningowym w którym GSP przygotowuje się do walki z Danem Hardym na UFC 111, rozpocznie się w tym tygodniu.
"On jest fenomenalnym atletą. To wielka szansa dla mnie by się od niego czegoś nauczyć." powiedział między innymi Mousasi.
Holenderska strona internetowa Ring Sports, zajmująca się sportami walki wybrała najlepszych zawodników za 2009 rok. Na liście pojawia się dwadzieścia pięć nazwisk, ale tylko tych fighterów, którzy walczą pod holenderską flagą lub mają obywatelstwo tego kraju.
Trochę zaskakującym może być zwycięstwo Badra Hariego. Owszem, w tym roku zdobył tytuł mistrza organizacji It's Showtime, pokonał Alistaira Overeema oraz Schilta, ale jednak to Semmy Schilt, sięgnął po najważniejszy tytuł - zwycięstwo w World Grand Prix K-1 2009. Jeżeli uznamy za niespodziankę zwycięstwo Hariego w tym zestawieniu, to co powiedzieć o tym, że przed Schiltem znaleźli się Peter Aerts oraz Alistair Overeem ? Aerts w ubiegłum roku nie zaprezentował zbyt wiele na ringach K-1, nie awansując nawet do turnieju finałowego po raz pierwszy od niepamiętnych czasów.