Ostatnia gala Strikeforce zdecydowanie obfitowała w godne uwagi walki..
Robbie Lawler - Melvin Manhoef
KOMENTARZE
Autor komentarza: cdn
Data: 31-01-2010 09:25:52
rzeczywiście; cała walka na wstecznym i jeden konkretny strzał po błędzie Holendra i pozamiatane; ale lowkicki wewnętrzne Manhoef niezłe ładował :)
Autor komentarza: juniorkrk
Data: 31-01-2010 20:57:33
stary ... jak widziałem jak mu noga odskakuje to aż mnie bolało..
Autor komentarza: berio76
Data: 31-01-2010 21:19:50
menhoef po holendersku prawie dopadl lowkickami lowrera.a ten z fedorowa zloscia wypalil 1 sierpowym i po ptokach...
Autor komentarza: cdn
Data: 31-01-2010 22:24:42
noga po lowkickach to mu odskakiwała na wysokość trzeciego piętra;
zgadza się Berio76, świetnie ująłeś walkę w jednym zdaniu :)
Autor komentarza: iron
Data: 31-01-2010 22:46:58
Melvin walczy na granicy ryzyka podjarał się i zapomniał o obronie(nie pierwszy raz niestety) Lawer to wykorzystał, a szkoda bo bardzo lubię Manhoefa.
Autor komentarza: juniorkrk
Data: 01-02-2010 06:43:23
Manhoefa nie można nie lubić, to pieprzony zwierzak. Jak wychodził do walki w takie obroży, to pierwsze co powiedziałem to - "o kurcze, cerbera wypuścili"
zgadza się Berio76, świetnie ująłeś walkę w jednym zdaniu :)