
Jak dowiedziała się redakcja SPORTY-WALKI.ORG, najprawdopodobniej japoński sumita będzie najbliższym rywalem Mariusza Pudzianowskiego (1-0) podczas gali KSW 13, do której dojdzie 7 maja w katowickim Spodku. Teraz wypada czekać tylko na oficjalne potwierdzenie tej informacji przez samą organizację...
- Drugą, trzecią i czwartą rundę wygrałem. Dużo uderzałem, było ground and pound. Cóż poradzić, sędziowie widzieli to inaczej. Tak już jest, gdy się bijesz z mistrzem, musisz mieć wyraźną przewagę lub go znokautować. Poza tym nie zawsze się wygrywa. Zmęczony nie jestem, chociaż zaczynało mi brakować sił w ostatniej rundzie. Ale to dlatego, że w poprzednich narzuciłem duże tempo walki - wyznał Khalidov.
- Trzy rundy należały do Mameda. Mimo, że w drugiej Santiago założył kimurę to i tak przewaga była po stronie naszego fightera. Nie będę zwalać winy na nikogo, ale wynik tego pojedynku powinien być inny. Po raz kolejny sprawdziło się, że w walce z mistrzem trzeba go znokautować - powiedział zaraz po walce współwłaściciel Federacji KSW, Maciej Kawulski.
- Nie udało się zdobyć mistrzowskiego pasa. Przegraliśmy na punkty po super ciężkiej walce. Decyzja sędziów była niesłuszna i wszyscy tak mówią. Mówi się trudno. Ten pojedynek nauczył nas dużo i zamierzamy tutaj wrócić, by podbić Japonię - dodał współwłaściciel Federacji KSW, Martin Lewandowski.
Już 24 Kwietnia 2010 roku, najbardziej wybuchowe wydarzenie World Extreme Cagefighting wszech czasów . Mistrz wagi piórkowej i brazylijski fenomen Jose Aldo podejmie się pierwszej obrony swojego tytułu przeciwko byłemu mistrzowi Urijah Faberowi.
Gdyby jeszcze tego było mało mistrz wagi lekkiej Ben Henderson po raz drugi zmierzy się z Donaldem Cerronie w rewanżu za walkę z 2009 roku.
Dodatkowo jeszcze dawny mistrz wagi piórkowej Mike Brown walczy z asem judo Mannym Gabruyanem.
To już są wszystkie atrakcje jakie przygotowana dla nas na 24 kwietnia 2010 roku. Nie możesz tego przegapić. Pierwsza gala WEC na platformie PPV.
Frank Mir (13-4) na UFC 111 będzie miał szansę ponownie zdobyć pas mistrza tymczasowego wagi ciężkiej UFC. Zwycięstwo może zagwarantować mu jednocześnie przepustkę do walki o pas właściwy z mistrzem Brockiem Lesnarem. Jednak zanim Mir ponownie skrzyżuje rękawice z Lesnarem, były mistrz będzie miał ciężką przeprawę z niezwykle silnym zapaśnikiem Shane Carwinem (11-0). Oto powracamy z cyklem 7 decydujących momentów w karierze... Sprawdź sam czy znasz Franka Mira.
Bez wątpienia największą gwiazdą i największym wydarzeniem gali K-1 World GP 2010 w Warszawie, będzie powrót do organizacji K-1 Pawła Słowińskiego zwanego "Sting" (Żądło), który ostatnią walkę w jej ramach stoczył w grudniu 2008. Cały 2009 rok Polak mieszkający w Australii walczył w tym kraju, oraz jeden raz na Jamajce w najbardziej prestiżowej imprezie tajskiego boksu na świecie. Walki w Polsce są od zawsze marzeniem Pawła i już dwukrotnie pokazywał się polskiej publiczności, ale nigdy na tak prestiżowej gali. By zachować ścisłość - Paweł wystąpił w 2008 roku na "Torwarze" podczas gali K-1 MAX GP Europe, jako...gość honorowy. Wówczas publiczność przywitała go owacyjnie. Przed walką z Konstantinem Gluhovem, w dniu 28 marca, w tym samym miejscu na pewno nie będzie inaczej. Co na temat powrotu i swojej kariery myśli Paweł? Przeczytajcie:
Niestety w swoim drugim pojedynku na Sengoku, Mamed Khalidov (20-4-1) przegrał jednogłośnie na punkty z aktualnym mistrzem japońskiej organizacji, Jorge Santiago (22-8).
Walka odbyła się na dystansie pięciu rund. Wszyscy czterej sędziowie opowiedzieli się za zwycięstwem brazylijczyka. Tym samym Santiago pozostał mistrzem organizacji Sengoku. Było to już drugie starcie obydwu zawodników. W listopadzie ubieglego roku, Khalidov pokonał Santiago przez TKO w pierwszej rundzie.
Mamed Khalidov już jutro wraca do Polski. Przylot samolotu z zawodnikiem, właścicielami federacji KSW oraz trenerem, Szymonem Bońkowskim jest przewidziany na godzinę 20:10. Zapraszamy na lotnisko.
Przypomnijmy, że dziś przed południem Khalidov stoczył rewanżowy pojedynek z Jorge Santiago, który przegrał na punkty, jednogłośną decyzją sędziów.
Co raz mniej niewiadomych przed galą K-1, która została zaplanowana na 3 kwietnia w Jokohamie. Już wcześniej informowaliśmy o trzech pojedynkach jakie zostały zakontraktowane, czyli: Jerome Le Banner - Ruslan Karaev, Kyotaro - Peter Aerts oraz Badr Hari - Alexey Ignashov.
Natomiast podczas sobotniej konferencji prasowej, zostały zaanonsowane kolejne dwie. W pierwszej z nich, aktualny mistrz ciężkiego K-1, Semmy Schilt (34-5-1) zmierzy się z Errolem Zimmermanem (67-12-1). Będzie to w pewnym sensie "bratobójczy" pojedynek, ponieważ obaj zawodnicy na co dzień trenują w holenderskim gymie "Golden Glory". Drugie starcie, to konfrontacja Alistaira Overeema (kick-boxing 5-4) z Dzevadem Poturakiem. Poturak stoczył bardzo emocjonującą walkę z Danielem Ghitą podczas It's Showtime 38 i głównie dzięki niej, zawalczy w Jokohamie. Jednak nie powinniśmy się spodziewać innego rozstrzygnięcia, niż przekomujące zwycięstwo Holendra.
Dzisiaj rano czasu polskiego odbyła się kolejna gala WEC. W walce wieczoru mistrz dywizji koguciej, niepokonany Brian Bowles (8-0) zmierzył się z Dominickiem Cruzem (14-1). Ponadto były mistrz we wspomnianej wadze Miguel Torres zmierzył się z podopiecznym Urijaha Fabera Josephem Benavidezem. Gala obfitowała w wiele ciekawych pojedynków, mogliśmy oglądać wiele interesujących poddań oraz kilka spektakularnych nokautów. Pełne wyniki znajdziecie w rozwinięciu.